Latem 1943 roku niemiecka armia postawiła wszystko na jeden potężny cios. Na mapach wielki radziecki występ, czyli łuk, wybrzuszał się ku zachodowi wokół miasta Kursk, a generałowie Hitlera postanowili go odciąć i zniszczyć zgromadzoną w środku Armię Czerwoną. Zamiast tego weszli w najsilniej ufortyfikowane pole śmierci tej wojny, a to, co rozegrało się na polach pod Kurskiem tego lipca, stało się największą serią starć pancernych w historii i chwilą, w której inicjatywa na froncie wschodnim przeszła na zawsze w ręce Sowietów.
Operacja Cytadela
Niemiecki plan o kryptonimie Operacja Cytadela miał prosty kształt: dwa kleszcze miały uderzyć na północne i południowe barki łuku kurskiego i spotkać się za miastem, zamykając w kotle ogromne siły radzieckie. Hitler wielokrotnie odkładał atak z wiosny na lipiec 1943 roku, by doczekać się nowych czołgów Tygrys i Pantera oraz dział szturmowych Ferdinand, maszyn, po których spodziewał się rozstrzygnięcia. Lecz każdy tydzień zwłoki był darem dla obrońców. Sowieci, uprzedzeni przez znakomity wywiad, odgadli plan niemal dokładnie i świadomie postanowili najpierw się bronić, wchłaniając cios, zanim przejdą do kontrataku.
Ściana umocnień
Gdy Niemcy zwlekali, Armia Czerwona zamieniła łuk w być może najgłębszy system obronny, jaki kiedykolwiek zbudowano. Na równinach wokół Kurska szacowane setki tysięcy cywilów i żołnierzy kopały pas za pasem okopów, zakładały ogromne pola minowe i rozmieszczały tysiące dział przeciwpancernych we wzajemnie wspierających się ośrodkach oporu. Pasy obronne ciągnęły się w głąb na dziesiątki kilometrów, a za łukiem czekał potężny odwód strategiczny, Front Stepowy, gotowy do kontrataku. Gdy Cytadela w końcu ruszyła 5 lipca 1943 roku, niemiecki pancerz wgryzał się w ten labirynt pod nawałą ognia. Na północy natarcie utknęło w ciągu kilku dni po jedynie ograniczonych zdobyczach. Na południu Niemcy wbili się głębiej, ale za każdy kilometr płacili płonącymi czołgami i zabitymi załogami.
Prochorowka
Punkt kulminacyjny nastąpił 12 lipca 1943 roku pod wsią Prochorowka, gdzie nacierające niemieckie oddziały pancerne zderzyły się z potężnym radzieckim kontruderzeniem pancernym. Setki czołgów manewrowały i strzelały z bliska pośród kurzu i dymu otwartego stepu, w wirującej kotłowaninie, która przeszła do legendy jako jedna z największych bitew pancernych w dziejach. Straty były straszliwe po obu stronach i choć szczegóły wciąż są przedmiotem sporów historyków, niemieckie natarcie na południu zostało ostatecznie stępione. W tych samych dniach, daleko na południowym zachodzie, alianci zachodni wylądowali na Sycylii, a Hitler zaczął wycofywać dywizje ze wschodu.
Losy się odwracają
Gdy Cytadela była już złamana, Sowieci rozpętali przygotowane wcześniej kontrofensywy o kryptonimach Operacja Kutuzow na północy i Operacja Rumiancew na południu, spychając wyczerpanych Niemców i odbijając w ciągu kilku tygodni miasta, w tym Orzeł i Charków. Kursk kosztował obie armie oszałamiające liczby ludzi i sprzętu, a straty sięgały setek tysięcy, przy tysiącach zniszczonych lub uszkodzonych czołgów. Co kluczowe, Niemcy nie mogli uzupełnić swoich strat, podczas gdy Związek Radziecki mógł. Po Kursku Wehrmacht na wschodzie nigdy już nie przeprowadził strategicznej ofensywy tej skali, a długi odwrót ku Berlinowi się rozpoczął. Powszechnie zapamiętana jako decydujący punkt zwrotny na froncie wschodnim, gra z 1943 roku zawiodła całkowicie.
