Kto wygrał bitwę pod Zamą?
Rzym pod wodzą Scypiona, zwanego później Afrykańskim, odniósł decydujące zwycięstwo pod Zamą w 202 roku p.n.e., pokonując samego Hannibala w Afryce Północnej i kończąc drugą wojnę punicką. Kartagina musiała przyjąć surowy pokój i wysoką kontrybucję wojenną.1
W 202 p.n.e., na równinach Afryki Północnej, druga wojna punicka dobiegła końca. Rzymski wódz Scypion, później zwany Afrykańskim, pokonał samego Hannibala pod Zamą. Kartagina przegrała wojnę i musiała przyjąć surowy pokój oraz wysoką kontrybucję wojenną.2

Przeniesienie wojny do Kartaginy
Przez szesnaście lat Hannibal przemierzał Italię, odnosząc zwycięstwo za zwycięstwem, nad Trebią, nad Jeziorem Trazymeńskim, a przede wszystkim pod Kannami, lecz nigdy nie zdobył Rzymu. Scypion odmienił wojnę, nie podejmując z nim walki w Italii. Po tym, jak w 206 r. p.n.e. pod Ilipą złamał potęgę Kartaginy w Hiszpanii, najechał Afrykę: w 204 r. p.n.e. wylądował tam z mniej więcej 35 tysiącami ludzi i obległ Utykę. Na początku 203 r. p.n.e., z pomocą numidyjskiego księcia Masynissy, spalił obozy kartagińskiego wodza Hazdrubala, syna Giskona, i jego numidyjskiego sojusznika Syfaksa, a potem rozbił nową armię na Wielkich Równinach, około pięciu dni marszu w głąb lądu od Utyki. Miasto odwołało z Italii Hannibala i jego brata Magona.3 › Bitwa pod Kannami, 216 p.n.e.
Hannibal przeprawił się do Afryki z około 12 tysiącami weteranów z Italii. Magon, ranny w przegranej bitwie w Ligurii, zmarł na morzu w czasie przeprawy. Podczas rozejmu, gdy posłowie kartagińscy jeździli do Rzymu, Kartagińczycy zagarnęli rzymskie statki z zaopatrzeniem i zaatakowali okręt wiozący posłów Scypiona. Od tej chwili, pisze Polibiusz, obie strony wiedziały, że wojnę rozstrzygnie bitwa.4

Gdzie leżała Zama?
Według Polibiusza Hannibal przeniósł obóz pod Zamę, miasto pięć dni marszu na zachód od Kartaginy. Liwiusz umieszcza obóz rzymski w pobliżu miasta Naraggara, a Hannibala na wzgórzu około czterech mil dalej. Britannica zauważa, że nazwę Zama przypisał bitwie rzymski pisarz Korneliusz Nepos mniej więcej 150 lat później, że Naraggara Liwiusza to dzisiejsze Sakiet Sidi Youssef w Tunezji, a samego pola bitwy nigdy dokładnie nie ustalono. Źródła antyczne podają tylko rok; często przytaczana data 19 października 202 r. p.n.e. to późniejsza tradycja.5

Dwie armie
Hannibal zebrał według Britanniki około 37 tysięcy ludzi, ale tylko weterani z Italii, może 12 do 15 tysięcy, znali walkę z Rzymianami. Resztę stanowili najemnicy i świeżo zaciągnięci obywatele Kartaginy i Libijczycy. Miał ponad osiemdziesiąt słoni, jak pisze Polibiusz, w dużej części słabo wyszkolonych, i niewielu jeźdźców: nie mogąc przewieźć z Italii większości koni, wystawił tylko około 4 tysięcy konnicy, w dużej mierze Numidów przyprowadzonych przez wodza imieniem Tychajos.6
Gdy nadciągnęli sojusznicy, Scypion miał mniej więcej tyle samo ludzi. Numidyjski książę Masynissa, który wcześniej wrócił odzyskać swoje królestwo, przyprowadził 6 tysięcy pieszych i 4 tysiące jeźdźców, a konnica Scypiona, w sumie około 6100 ludzi pod Masynissą i Gajuszem Leliuszem, przewyższała kartagińską. Część legionistów stanowili weterani spod Kann, spragnieni zmycia tamtej hańby. Współczesne szacunki armii rzymsko-numidyjskiej wahają się od około 29 do 40 tysięcy, a armii Hannibala od około 36 do 50 tysięcy.7
Spotkanie przed bitwą
W przededniu bitwy obaj wodzowie spotkali się między armiami. Polibiusz relacjonuje, że Hannibal oferował Rzymowi Sycylię, Sardynię, Hiszpanię i wyspy w zamian za pokój. Scypion odparł, że to Kartagina zerwała rozejm i musi przyjąć twardsze warunki albo walczyć. Liwiusz wkłada w usta Hannibala słowa, które Britannica przytacza po angielsku: czym on sam był niegdyś nad Jeziorem Trazymeńskim i pod Kannami, tym Scypion jest dziś. Żaden nie ustąpił i rozstali się, by szykować się na następny dzień.8 › Scypion Afrykański
Słonie przechodzą
Scypion ustawił legiony jak zwykle w trzech liniach, ale zamiast zwykłej szachownicy postawił manipuły jeden za drugim, zostawiając w szykach otwarte korytarze, które wypełnił lekkozbrojnymi harcownikami. Leliusz z konnicą italską trzymał lewe skrzydło, Masynissa z Numidami prawe. Hannibal wysunął na czoło słonie, za nimi pierwszą linię około 12 tysięcy najemników, Ligurów, Celtów, Balearczyków i Maurów, drugą linię Kartagińczyków i Libijczyków, a nieco z tyłu swoich weteranów z Italii.9
Hannibal rozpoczął szarżą około osiemdziesięciu słoni bojowych. Scypion był na nią gotów. Trąbki i krzyki spłoszyły część zwierząt, które zawróciły na własną jazdę numidyjską na lewym skrzydle Hannibala. Reszta przemknęła nieszkodliwie korytarzami, gdzie harcownicy schodzili im z drogi i razili je z boku, albo zawróciła na własne szeregi. Na obu skrzydłach jazda rzymska i numidyjska natarła wtedy i zmiotła konnicę kartagińską z pola, ścigając ją daleko.10

Linie się zwierają
Starła się piechota. Najemnicy Hannibala bili się z początku dzielnie, ale druga linia kartagińska nie ruszyła im z pomocą, więc rozbici najemnicy zwrócili się przeciw ludziom za swoimi plecami. Druga linia, na którą napierali Rzymianie i uciekający sojusznicy, sama poszła w rozsypkę. Weterani Hannibala zwarli szeregi i nie wpuścili niedobitków, spychając ich na skrzydła.11
Teraz nadeszła chwila próby dla armii Scypiona. Przestrzeń między wojskami zalegały stosy ciał, broni i kałuże krwi, a rzymska pierwsza linia, przedzierając się przez nie, straciła szyk. Scypion kazał odtrąbić odwrót, odesłał rannych na tyły i spokojnie przegrupował wojsko: druga i trzecia linia wyszły na skrzydła, wydłużając front, i cała armia ruszyła znów na weteranów Hannibala. Byli to, jak pisze Liwiusz, ludzie równi Rzymianom uzbrojeniem, doświadczeniem i sławą. Walka trwała długo i długo nie było wiadomo, kto zwycięży.12
Wtedy Leliusz i Masynissa, wracając z pościgu, uderzyli na tyły linii Hannibala. Wzięci w kleszcze między legionami a jazdą weterani zginęli tam, gdzie stali. Polibiusz podaje ponad 1500 poległych Rzymian wobec 20 tysięcy zabitych Kartagińczyków i niemal tyluż jeńców. Liwiusz pisze o ponad 20 tysiącach zabitych i mniej więcej tylu samo wziętych do niewoli, o 133 zdobytych znakach bojowych i jedenastu słoniach, a straty rzymskie szacuje na około 2 tysiące.13

Ucieczka Hannibala i werdykt Polibiusza
Hannibal uszedł z garstką jeźdźców do Hadrumetum na wybrzeżu. Nawet wrogowie podziwiali, jak poprowadził tę bitwę. Polibiusz napisał, że Hannibal zrobił wszystko, co mógł dobry i doświadczony wódz: słonie postawił tak, by rozbiły rzymskie szeregi, najemników, by zmęczyli przeciwnika, a najlepsze wojska z tyłu, wypoczęte na rozstrzygające starcie; Liwiusz dodaje, że przyznawał to sam Scypion. Wobec silniejszej konnicy i wodza, który nie wpadał w panikę, to nie wystarczyło.14
O czym przesądził ten dzień
Kartagina poprosiła o pokój i przyjęła surowe warunki. Pokój narzucony przez Rzym w 201 r. p.n.e. zostawił jej afrykańskie terytorium, ale odebrał wszystkie okręty wojenne poza dziesięcioma i wszystkie słonie, nałożył kontrybucję w wysokości 10 tysięcy talentów rozłożoną na pięćdziesiąt lat, zabrał stu zakładników i zakazał prowadzenia jakiejkolwiek wojny poza Afryką, a w Afryce bez zgody Rzymu. Hiszpania była stracona na zawsze. Sam Hannibal namawiał współobywateli, by te warunki przyjęli.15
Miasto, które przez stulecie walczyło o zachodnią część Morza Śródziemnego, stało się państwem klienckim żyjącym tylko z łaski Rzymu. Scypion przyjął za to zwycięstwo przydomek Afrykański, a Rzym wyrósł na niekwestionowaną potęgę zachodniego morza. Pozostała uraza tliła się, aż Rzym znalazł pretekst, by dokończyć dzieło i zrównać Kartaginę z ziemią pod koniec trzeciej wojny punickiej, w 146 r. p.n.e.16 › Bitwa nad Metaurem, 207 p.n.e.
Dziedzictwo
Hannibal nigdy już nie poprowadził wojska w bitwie. Britannica zaznacza, że Scypion nie domagał się jego ukarania, a Kartagińczycy wkrótce wybrali go jednym z najwyższych urzędników, by pomógł rządzić pokonanym państwem. Dla Rzymu ten dzień był przełomem: najechawszy Afrykę i pokonawszy najgroźniejszego wroga na jego własnej ziemi, republika zaczęła myśleć o sobie jako o potędze śródziemnomorskiej. Britannica zalicza Zamę do najważniejszych bitew starożytności. Dwaj rywale nigdy więcej nie spotkali się w polu i zmarli w tym samym roku, 183 p.n.e.: Scypion w odosobnieniu w swoim majątku w Liternum w Kampanii, Hannibal na emigracji na Wschodzie, dokąd uciekł przed wspieranymi przez Rzym wrogami w Kartaginie.17
W historii wojen Zama zapisała się jako bitwa, w której mistrz okrążenia sam został okrążony. Scypion zbudował konnicę silniejszą od jego jazdy i utrzymał piechotę w takim porządku, że zdołała przegrupować się w środku bitwy. Pojedynek tych dwóch ludzi fascynuje czytelników do dziś.18 › Hannibal kontra Scypion






