Większość wielkich zwycięstw odnosi się, przełamując linię wroga. Pod Kannami Hannibal zwyciężył, zapraszając Rzymian do przełamania własnej linii, a potem zamykając się wokół nich. To wciąż klasyczny przykład, jak mniejsza armia niszczy większą, i po 2200 latach nadal uczy się go jako idealnego kształtu bitwy.
Dwa lata klęsk
Latem 216 p.n.e. Hannibal Barkas grasował po Italii już od dwóch lat, rozbijając rzymskie armie nad Trebią i nad Jeziorem Trazymeńskim. Rzym odpowiedział największą siłą, jaką kiedykolwiek wystawił, około 80 tysięcy piechoty i 6 tysięcy jazdy, dowodzoną na przemian, dzień po dniu, przez konsulów Lucjusza Emiliusza Paulusa i Gajusza Terencjusza Warrona. Naprzeciw stał Hannibal z może 40 tysiącami pieszych i 10 tysiącami konnych. Na płaskiej równinie nad rzeką Aufidus Rzymianie zamierzali po prostu przepchnąć się masą.
Półksiężyc, który się ugiął, a nie pękł
Hannibal ukształtował swoją linię tak, by ugięła się celowo. Najmniej pewne oddziały, Galów i Iberów, wysunął w płytki półksiężyc wybrzuszony ku wrogowi, a zaprawionych weteranów afrykańskich przytrzymał z tyłu na obu skrzydłach. Gdy zbita masa rzymskiej piechoty uderzyła w centrum, to ustępowało powoli, półksiężyc się spłaszczał, a potem zapadał do wewnątrz. Rzymianom wyglądało to na zwycięstwo. Parli głębiej, tłocząc się coraz ciaśniej, w kieszeń.
Jazda domyka pierścień
Pułapka potrzebowała skrzydeł. Na flankach cięższa i liczniejsza jazda Hannibala pod Hazdrubalem rozbiła rzymską konnicę, objechała tyły pola i uderzyła w legiony od tyłu. W tej samej chwili afrykańscy weterani, dotąd nietknięci, zawrócili do wewnątrz z obu stron. Rzymska armia, wciąż prąca naprzód w centrum, nagle była otoczona z każdej strony. Zbyt ciasno stłoczona, by wznieść miecz czy uciec, została wybita tam, gdzie stała.
Najkrwawszy dzień
Starożytne źródła podają 50 do 70 tysięcy zabitych Rzymian w ciągu jednego popołudnia, wśród nich konsula Paulusa, dziesiątki senatorów i byłego konsula. To jeden z najkrwawszych dni w dziejach wojen. A jednak Kanny nie wygrały wojny: Rzym odrzucił każdą propozycję, wykrwawiał Hannibala latami i w końcu pokonał go pod Zamą w 202 p.n.e. Przetrwała sama bitwa, „model Kann" totalnego okrążenia, za którym wodzowie, od Schlieffena począwszy, gonią do dziś.