2 czerwca 1676 roku, w wojnie francusko-holenderskiej, flota francuska księcia de Vivonne zaatakowała floty Hiszpanii i Niderlandów zakotwiczone pod Palermo na Sycylii i spaliła branderami co najmniej siedem okrętów wojennych i dwie galery. Zginęli obaj dowódcy sprzymierzonych. W 1866 roku fenianie rozbili kanadyjskich ochotników pod Ridgeway.
Bitwa morska pod Palermo
2 czerwca 1676 · 350 lat temu
Boczny teatr na Sycylii
W wojnie francusko-holenderskiej Francja poparła bunt Mesyny przeciw Hiszpanii i wysłała na Sycylię flotę i wojsko. Niderlandy wysłały na pomoc Hiszpanom Michiela de Ruytera z eskadrą; jego pierwszą bitwę z Duquesne’em, w styczniu 1676 roku, opisuje nasz artykuł o bitwie pod Stromboli. Pod Augustą 22 kwietnia Ruyter został śmiertelnie ranny i tydzień później zmarł w Syrakuzach.1
Dowództwo nad okrętami holenderskimi objął Jan den Haen, a flota sprzymierzonych popłynęła do Palermo, by wymienić maszty i reje uszkodzone w bitwie. 28 maja Vivonne wypłynął z Mesyny na jej poszukiwanie z 28 okrętami, dziewięcioma branderami i 25 galerami; także Troude datuje wyjście na 28 maja. Dowodził marszałek książę de Vivonne, awangardę prowadził Duquesne, a Tourville płynął na okręcie flagowym Vivonne’a.2
Półksiężyc w poprzek zatoki
Ostrzeżony, że Francuzi są blisko, den Haen postanowił nie walczyć na pełnym morzu. Ustawił okręty sprzymierzonych na kotwicach półksiężycem w poprzek wejścia do zatoki, pod osłoną baterii na molo, fortu Castellammare i murów miasta. Dowódcy hiszpańscy byli temu przeciwni. Hiszpański historyk marynarki Cesáreo Fernández Duro obarcza den Haena winą za całą klęskę i nazywa go „Este hombre funesto” (tym zgubnym człowiekiem; przekład nasz).3
W linii stało 17 okrętów holenderskich i 10 hiszpańskich, a w lukach 19 galer. Tourville obejrzał ją z małej łodzi i Francuzi postanowili uderzyć na koniec linii najdalszy od molo i jego baterii. Markiz de Villette, kapitan okrętu Assuré, napisał, że Tourville wciągnął Vivonne’a w to przedsięwzięcie „insensiblement” (stopniowo; przekład nasz).4
Ogień w zatoce
2 czerwca, przy wietrze północno-wschodnim, markiz de Preuilly poprowadził natarcie na dalszy koniec linii sprzymierzonych. Dym francuskich salw wiał obrońcom w twarz, a pod jego osłoną nadpłynęły brandery. Okręty na końcu linii przecinały liny kotwiczne, by przed nimi uciec, i cofały się w nieładzie albo wpadały na mieliznę. Hiszpański wiceadmirał Juan Roco wcześnie przeciął linę i pozwolił okrętowi dryfować.5
Hiszpański okręt flagowy Nuestra Señora del Pilar zatopił pierwsze wysłane na niego brandery, ale dopadły go następne; spłonął i wyleciał w powietrze. Jego dowódca, Diego de Ibarra, ciężko ranny, utonął, próbując uciec przed ogniem. Zginął też Francisco Pereira Freire de la Cerda, były dowódca floty hiszpańskiej.6
Steenbergen kontradmirała Pietera van Middellandta stanął w ogniu, a wraz z nim przepadły Vrijheid i Leyden. Van Middellandt utonął. Kula armatnia zabiła den Haena. Ciało Ruytera spoczywało na Eendracht Callenburgha, który ocalał. Gdyby Francuzi mieli więcej branderów, pisze de Jonge, cała flota holenderska prawdopodobnie by przepadła.7
„Przykład śmierci w walce”
Villette patrzył, jak ginie hiszpański okręt flagowy: „j'étois à la portée du mousquet de l'amiral d'Espagne, quand il sauta en l'air, et j'admirai la fermeté extraordinaire de deux cents officiers réformés” (byłem na strzał z muszkietu od hiszpańskiego admirała, gdy wyleciał w powietrze, i podziwiałem niezwykłą niezłomność dwustu oficerów bez przydziału; przekład nasz). Dali oni załodze, jak napisał, „l'exemple de périr en combattant” (przykład śmierci w walce; przekład nasz); fragment ten cytują zarówno La Roncière, jak i Fernández Duro.8
List z Palermo, cytowany we francuskim przekładzie przez La Roncière’a i przez wydawcę Villette’a, opisywał płonące okręty, które strzelały w miasto, i granaty spadające jak grad. W wersji La Roncière’a autor pisze: „Enfin, c'était une image de l'enfer” (słowem, był to obraz piekła; przekład nasz).9
Bilans strat
3 czerwca Vivonne napisał do króla, że jego flota miała „la fortune de brûler l'Amiral et le Vice-Amiral d'Espagne, le Contre-Amiral de Hollande, le vaisseau que montoit feu M. Ruyter” (szczęście spalić admirała i wiceadmirała Hiszpanii, kontradmirała Holandii, okręt, na którym pływał nieżyjący pan Ruyter; przekład nasz). Tymczasem Eendracht Ruytera ocalał. Historycy francuscy i hiszpańscy zgadzają się co do siedmiu spalonych okrętów wojennych, Pilar, trzech innych hiszpańskich i trzech holenderskich, oraz dwóch galer. Resztę floty sprzymierzonych odholowano za molo albo osiadła na mieliźnie.10
Liczby poległych bardzo się różnią. Współczesne szacunki strat sprzymierzonych wahały się od około 1200 zabitych do podanych przez Villette’a „ponad czterech tysięcy ludzi”, a Francuzi stracili około dwustu. Holendrzy stracili, poza den Haenem i van Middellandtem, siedmiu oficerów i około 250 ludzi.11
Gdy wieczorem zaproponowano, by przerobić statki pomocnicze floty na brandery i dokończyć dzieła, Vivonne odpowiedział, jak pisze Villette, że „il y auroit de la témérité à en entreprendre davantage” (byłoby zuchwalstwem próbować więcej; przekład nasz). Odpłynął do Mesyny. Francuzi zrezygnowali później z Sycylii i ewakuowali Mesynę.12
Także 2 czerwca: Ridgeway, 1866
W 1866 roku fenianie Johna O’Neilla, którzy 1 czerwca przeprawili się przez rzekę Niagara, starli się 2 czerwca pod Ridgeway w Kanadzie Zachodniej z kanadyjskimi ochotnikami podpułkownika Alfreda Bookera. „Tu naszych ludzi ogarnęła panika i nie zdołałem ich znów poprowadzić naprzód” (przekład nasz), meldował Booker. Jego rozbici żołnierze cofnęli się na Port Colborne, a O’Neill wycofał się do Fort Erie i tej samej nocy przeprawił z powrotem przez rzekę. Poległo dziewięciu żołnierzy Bookera.13
Także tego dnia

Bitwa pod Boryspolem
2 czerwca 1920 · 106 lat temu
W czasie wojny polsko-bolszewickiej dwa bataliony 1 pułku piechoty Legionów przeprawiły się barkami przez Dniepr i uderzyły na sowiecką dywizję w Boryspolu. Mimo przewagi wroga Polacy go zaskoczyli, zmusili do odwrotu i zakłócili przygotowania do ataku.






