5 stycznia 1675 roku armia francuska marszałka Turenne'a pokonała pod Turckheim, na zachód od Colmaru, wojska cesarskie i brandenburskie zimujące w Górnej Alzacji. Bitwa zwieńczyła zimowy marsz za grzbietem Wogezów, który zaskoczył sprzymierzonych. Wycofali się jeszcze tej nocy, a wkrótce przeszli za Ren i opuścili Alzację.
Wojna nad Renem
Wojna, którą Ludwik XIV rozpoczął w 1672 roku przeciw Republice Zjednoczonych Prowincji, przeniosła się nad Ren. Turenne walczył tam z wojskami Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Lotaryngii i ich niemieckich sprzymierzeńców, wśród nich Fryderyka Wilhelma, elektora brandenburskiego.1
W czerwcu 1674 roku zwyciężył pod Sinsheim, a w październiku stoczył bitwę pod Entzheim koło Strasburga. Entzheim zakończyło ofensywę sprzymierzonych, ale nie zepchnęło ich za Ren. Ich armie stanęły na leżach zimowych w Alzacji, a Turenne wycofał się wzdłuż zachodnich stoków Wogezów.2
Zimowy marsz
W tamtych czasach armie zimą zwykle odpoczywały. Tymczasem w grudniu 1674 roku Turenne poprowadził wojsko przez śniegi na południe, po drugiej stronie Wogezów, przez Remiremont, i pod koniec miesiąca wkroczył do Górnej Alzacji przez Belfort.3
29 grudnia 1674 roku Francuzi pobili oddziały sprzymierzonych pod Miluzą, w starciu, które atlas historyczny Alzacji nazywa od pobliskiej wsi Brunstatt. Zaskoczeni dowódcy sprzymierzonych ściągnęli swoje siły w rejon Colmaru.4
Bitwa
Sprzymierzeni pod wodzą cesarskiego generała Bournonville'a i elektora brandenburskiego zajęli pozycję za strumieniem Logelbach, między Colmarem a Turckheim. Samo Turckheim, u podnóża Wogezów na ich prawym skrzydle, pozostawili niemal bez obrony.5
5 stycznia 1675 roku Turenne zaatakował front sprzymierzonych, a jego lewe skrzydło przeszło doliną przez wzgórza i zajęło Turckheim na ich flance. Związani natarciem od czoła sprzymierzeni nie zdołali temu przeszkodzić. W nocy opuścili pole bitwy i wycofali się na północ. Francuski generał Émile Legrand-Girarde pisał w 1910 roku, że już same rozkazy sprzymierzonych dowodzą, iż uważali się za pobitych.6
Po bitwie
Armie sprzymierzonych opuściły Alzację i przeszły za Ren. Weygand nazywa tę kampanię tą, w której Turenne wzniósł się na szczyt swoich możliwości.7
Turenne nie przeżył tego roku. 27 lipca 1675 roku pod Sasbach, na prawym brzegu Renu, zginął od kuli armatniej podczas rozpoznania pozycji nieprzyjaciela. Zalicza się go do największych wodzów w dziejach Francji.8






