Kto wygrał bitwę pod Taginae?
W bitwie pod Taginae, zwanej też Busta Gallorum, w czerwcu lub lipcu 552 roku bizantyjski wódz Narses pokonał ostrogockiego króla Totilę w środkowych Apeninach. Narses kazał swoim barbarzyńskim sprzymierzeńcom zsiąść z koni i trzymać centrum jako piechota, a na skrzydłach ustawił około 8000 pieszych łuczników, którzy zasypali strzałami szarżę gockiej jazdy. Poległo około 6000 Gotów, Totila został śmiertelnie ranny, a długa rekonkwista Italii przez Justyniana dobiegła niemal końca.3
Zanim armie starły się ze sobą, Totila wyjechał samotnie na pas ziemi między nimi. Prokopiusz, który według Bury'ego miał tę relację od naocznego świadka, opisuje króla w zbroi gęsto zdobionej złotem i purpurą, na ogromnym koniu, zataczającego koła, rzucającego oszczep w powietrze i chwytającego go, gdy drżał nad jego głową, przerzucającego go z ręki do ręki jak wyuczony tancerz. Trwało to przez całe przedpołudnie. Nie był to popis: król grał na zwłokę.4

Długa wojna gocka
W 535 roku cesarz Justynian rozpoczął wojnę o odzyskanie Italii z rąk Ostrogotów, germańskiego ludu, który rządził nią od czasów Teodoryka. Początkowo szło szybko. Sycylia padła niemal od razu, a w 540 roku Goci byli pobici, a ich król Witiges wywieziony jako jeniec do Konstantynopola. Italia wydawała się znów rzymska.5› Belizariusz: ostatni z Rzymian

Odrodzenie pod Totilą
Wojna jednak się nie skończyła. Jesienią 541 roku gocka starszyzna obrała nowego króla, Totilę, krewnego wizygockiego króla Teudisa. Zjednał on sobie ubogich mieszkańców Italii, wyzwalając niewolników i rozdając ziemię chłopom, i do 543 roku odzyskał większość utraconych ziem. Zaraza, która od 542 roku szalała w cesarstwie, odebrała Justynianowi możliwość odpowiedzi. Totila zdobył Rzym w 546 roku po długim oblężeniu, stracił go i odbił ponownie w 549 roku; pod koniec 550 roku Goci władali całą Italią poza Rawenną i kilkoma nadmorskimi miastami.6
J. B. Bury, wielki historyk tej epoki, nie dawał się uwieść romantycznemu obrazowi Totili z pism późniejszych autorów. Dziewięć lat jego sukcesów zawdzięczał, zdaniem Bury'ego, głównie cesarzowi, który skąpił swojej armii w Italii ludzi i pieniędzy, a słynna łagodność króla wobec Italczyków była w dużej mierze wyrachowaną polityką. Gdy Justynian wreszcie rzucił do walki prawdziwe siły, wszystko, co Totila zbudował, rozpadło się w dwa lata.7
Narses obejmuje dowództwo
Człowiek, którego wysłał Justynian, nie wyglądał na wodza. Narses, urodzony w Armenii około 480 roku, był pałacowym eunuchem, który doszedł do dowództwa cesarskiej straży eunuchów, a potem do urzędu wielkiego szambelana. W 532 roku pomógł ocalić tron Justyniana podczas zamieszek w Konstantynopolu, po części siłą, po części hojnymi łapówkami. W 538 roku wysłano go do Italii, by wspierał Belizariusza i zarazem go szpiegował, a rywalizacja obu mężczyzn sparaliżowała kampanię, aż Narsesa odwołano.8
Tym razem dostał to, czego potrzebował. Król Longobardów Audoin przysłał ponad 5500 wojowników, było też ponad 3000 Herulów, 400 Gepidów, Hunowie i oddział perskich zbiegów, a obok nich regularne pułki i wojska zaciężne z Tracji i Ilirii. Całkowita liczebność nie jest znana: Britannica w jednym haśle podaje 20 000, w innym 30 000, a Bury szacował ją na około 25 000.9
Marsz w Apeniny
Wiosną 552 roku Narses wyruszył z Salony na wybrzeżu Dalmacji i obszedł północny kraniec Adriatyku. Frankowie trzymali drogi do Wenecji i odmówili mu przejścia, a najlepszy dowódca Totili, Teja, czekał w Weronie, by zagrodzić mu drogę. Za radą znających kraj armia poszła więc wybrzeżem, a flota małych łodzi przewoziła ją przez ujścia rzek, i bezpiecznie dotarła do Rawenny. Po dziewięciu dniach postoju Narses ruszył na południe, zdecydowany zmusić Totilę do bitwy i rozstrzygnąć wojnę w jeden dzień.10

Totila, który przebywał pod Rzymem, ruszył na północ i rozbił obóz w Apeninach koło wsi Taginae, starożytnego Tadinum, w pobliżu dzisiejszego Gualdo Tadino. Narses stanął o mniej więcej 100 stadiów dalej (według Bury'ego nieco ponad 14 mil rzymskich, czyli około 21 kilometrów), w miejscu, które Prokopiusz nazywa Busta Gallorum, „grobami Galów”; miejscowa tradycja wiązała je z dawnym zwycięstwem Rzymian nad Galami. Dokładnego położenia nie znamy; Bury szukał go na wschód od Via Flaminia, w okolicach Fabriano.11
Walka o wzgórze
Narses wysłał posłów z wezwaniem do zawarcia pokoju, a na wypadek, gdyby Totila chciał walczyć, z prośbą o wyznaczenie dnia bitwy. Totila odparł z fanfaronadą: za osiem dni. Narses mu nie uwierzył i przygotował się do walki następnego ranka. Miał rację. O świcie armia gocka stała w szyku dwa strzelenia z łuku od jego linii.12
Niewielkie wzgórze na rzymskim lewym skrzydle panowało nad jedyną ścieżką, którą któraś ze stron mogła obejść przeciwnika od tyłu. W nocy Narses wysłał tam pięćdziesięciu piechurów. Rano Totila rzucał na nich oddział jazdy za oddziałem. Pięćdziesięciu stało ramię przy ramieniu w korycie strumienia, waliło w tarcze, by płoszyć konie, i kłuło włóczniami, a każda szarża się załamywała. Dwaj z nich, Paulus i Ansilas, wyszli przed szereg i razili ludzi i konie, dopóki nie skończyły im się strzały; potem Paulus walczył dalej, wyrywając wrogom z rąk cztery włócznie, a Narses uczynił go jednym ze swoich przybocznych.13

Przedpołudnie zwłoki
Narses ustawił w centrum Longobardów, Herulów i pozostałych barbarzyńskich sprzymierzeńców, każąc im zsiąść z koni i walczyć pieszo, żeby, jak pisze Prokopiusz, nie mogli łatwo uciec, gdyby zabrakło im odwagi. Skrzydła trzymały wojska regularne z około 8000 pieszych łuczników. Za lewym skrzydłem ustawił pod kątem 1500 jeźdźców: 500 miało ratować każdy odcinek linii, który zacznie się cofać, a 1000 obejść gocką piechotę od tyłu, gdy wejdzie do walki. Prokopiusz umieszcza samego Narsesa na lewym skrzydle przy wzgórzu, Bury na prawym.14
Żadna z armii nie atakowała. Gocki wojownik imieniem Kokkas, zbieg z armii cesarskiej, wyjechał przed szereg i wyzwał każdego chętnego na pojedynek; Anzalas, Ormianin ze straży Narsesa, uchylił się przed jego kopią i przebił go włócznią w bok, a armia rzymska zawyła z radości. Potem przyszedł popis Totili między liniami. Król czekał na 2000 gockich jeźdźców, którzy byli jeszcze w drodze, a gdy przybyli około południa, odprowadził armię do obozu na posiłek, przebrał się w zbroję prostego żołnierza i znów wyprowadził wojsko, licząc, że zaskoczy Rzymian. Narses trzymał jednak swoich ludzi w szyku i w zbrojach; jedli na stojąco.15
Półksiężyc łuczników
Do drugiego natarcia Totila ustawił całą jazdę z przodu, a piechotę z tyłu, i wydał dziwny rozkaz, by jego ludzie nie używali żadnej broni poza włócznią. Narses wysunął łuczników ze skrzydeł do przodu, tak że utworzyli półksiężyc. Gocka jazda uderzyła na spieszonych sprzymierzeńców w centrum i wjechała prosto w przestrzeń między dwiema grupami łuczników. Rażeni strzałami z obu stron, Goci stracili wielu ludzi i koni, zanim w ogóle dotarli do rzymskiej linii.16
Barbarzyńska piechota w centrum wytrzymała, a pod wieczór gocka jazda załamała się i rzuciła do ucieczki na własnych pieszych. Zamiast rozstąpić się i ją przepuścić, piechota odwróciła się i uciekła razem z nią, a w tej ucieczce, jak pisze Prokopiusz, Goci zabijali się nawzajem jak w nocnej bitwie. Zginęło około 6000 Gotów. Wielu się poddało i wkrótce zostało zabitych, wśród nich dawni żołnierze cesarscy, którzy wcześniej przeszli do Totili.17
Bury przyznawał Narsesowi pełną zasługę. Wódz przeciwstawił jeździe wojska spieszone, a łuczników użył do rozbicia szarży, tak że jego barbarzyńscy sprzymierzeńcy wytrzymali uderzenie, którego rzymska piechota nie wytrzymała pod Adrianopolem. Pewien historyk nazwał tę bitwę pierwszym w dziejach nowożytnych doświadczeniem połączenia piki i łuku, a Bury porównywał ją do Crécy, wygranego osiem wieków później podobną taktyką. Także Britannica przypisuje zwycięstwo cesarskim łucznikom.18› Bitwa pod Crécy, 1346

Śmierć Totili
Zapadał zmrok, gdy Totila uciekał z najwyżej pięcioma towarzyszami. Prokopiusz podaje dwie wersje dalszych wydarzeń. Według pierwszej Gepida Asbad, który ścigał grupę, nie wiedząc, kto nią dowodzi, już miał uderzyć, gdy młody Got z królewskiego otoczenia krzyknął: „Co robisz, psie? Chcesz uderzyć własnego pana?” Asbad z całej siły wbił Totili włócznię. Eskorta wiozła omdlewającego króla przez około 84 stadia do wsi Caprae, gdzie zmarł i został pochowany.19
Według drugiej wersji Totilę, przebranego za prostego żołnierza, trafiła w czasie walki przypadkowa strzała, a jego rana wywołała panikę w całej armii gockiej. Tak czy inaczej, Rzymianie dowiedzieli się o jego śmierci dopiero wtedy, gdy pewna Gotka wskazała im grób. Wykopali ciało, by się upewnić, a Bury dodaje, że zakrwawione szaty króla i jego wysadzaną klejnotami czapkę wysłano do Konstantynopola i złożono u stóp Justyniana.20
Koniec Ostrogotów
Pierwszym krokiem Narsesa po zwycięstwie było odesłanie do domu longobardzkich sprzymierzeńców, których Bury opisuje jako zajętych podpalaniem i gwałtami, z wysoką nagrodą w złocie. Ocaleli z armii Totili uciekli na północ do Ticinum, dzisiejszej Pawii, i obrali królem Teję. Narses ruszył na Rzym i zdobył go, a jeszcze w 552 roku Teja poległ w walce pod Mons Lactarius w Kampanii. Gockie załogi na północy broniły się latami: Werona i Brescia wróciły do cesarstwa dopiero w 562 roku, gdy Narses przesłał Justynianowi klucze ich bram.21
Taginae rozstrzygnęło wojnę gocką i znów uczyniło Justyniana panem Italii, co było szczytem jego starań o odbudowę cesarstwa rzymskiego na zachodzie. Zwycięstwo nie przetrwało długo. Narses rządził Italią do śmierci cesarza, ale w 567 roku Justyn II pozbawił go stanowiska, a rok później Longobardowie, których wojownicy walczyli dla niego pod Taginae, najechali i podbili znaczną część półwyspu. Plotka głosiła, że Narses sprowadził ich z zemsty; Britannica zaznacza, że nigdy tego nie potwierdzono.22
Szerszy obraz epoki przynosi strona średniowiecza.






