ENZaciągnij się

Prowokacja gliwicka 1939: sfingowany atak, który otworzył wojnę

II wojna światowa · 31 sierpnia 1939 · operacja pod fałszywą flagą III Rzeszy · ~10 min czytania · Aktualizacja: październik 2026

Najbliższa rocznica: 31 sierpnia 2027, 88. rocznica 31 sierpnia w historii ›

Ciemna mapa lokalizacyjna Górnego Śląska i południowej Polski z rzekami i złotą gwiazdą w miejscu Gliwic, ze wstawką z mapą świata.

Mapa lokalizacji: © Echoes of Battle (dane: Natural Earth, domena publiczna). Gwiazda oznacza Gliwice, wówczas niemieckie Gleiwitz, kilka kilometrów od granicy z Polską z 1939 roku.

W skrócie

III Rzesza (SD i gestapo)Reinhard Heydrich; Heinrich Müller; oficer SS Alfred Naujocks
vs
OfiaraFranz (Franciszek) Honiok, Ślązak z Łubia, sympatyk Polski
Data
31 sierpnia 1939, około 20.00
Miejsce
budynek nadajnika radiostacji Gleiwitz (Gliwice), Tarnowitzer Landstrasse, niemiecki Górny Śląsk (dziś Polska)
Wojna
Kampania wrześniowa
Kontekst
przeddzień niemieckiej napaści na Polskę
Napastnicy
Naujocks i sześciu ludzi, w tym technik radiowy i człowiek biegle mówiący po polsku (IPN)
Audycja
sporna: w Berlinie nic nie usłyszano (IPN); dziewięć polskich słów w pełnym zasięgu (kierownik Radiostacji Gliwice); kilka słów słyszanych w okolicy (Muzeum w Gliwicach)
Skutek
zamordowany Honiok podrzucony jako „polski napastnik”; o 4.45 następnego ranka Niemcy napadają na Polskę
W skrócie

Czym była prowokacja gliwicka?

Był to sfingowany napad na niemiecką radiostację w Gleiwitz, dziś Gliwicach, wieczorem 31 sierpnia 1939 roku. Grupa funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa SS pod wodzą Alfreda Naujocksa, w cywilnych ubraniach i udająca polskich powstańców, opanowała budynek nadajnika i próbowała nadać odezwę po polsku. Gestapo przywiozło Franza Honioka, Ślązaka sympatyzującego z Polską, którego zastrzelono, by jego ciało przedstawić jako zwłoki jednego z napastników. Kilka godzin później Niemcy napadły na Polskę.1

Górny Śląsk podzielono w 1922 roku między Polskę i Niemcy, a Gleiwitz, dzisiejsze Gliwice, znalazło się po stronie niemieckiej, kilka kilometrów od granicy. W międzywojniu oba państwa toczyły w eterze wojnę propagandową. W Gliwicach od 1925 roku działała niemiecka stacja przekaźnikowa, a w 1927 roku Polskie Radio uruchomiło w Katowicach silniejszą rozgłośnię, adresowaną do słuchaczy po obu stronach granicy; pod koniec dekady pisano już otwarcie o „wojnie w eterze”. W 1935 roku na skraju Gliwic uruchomiono nowy niemiecki nadajnik z drewnianą wieżą wysokości 111 metrów, oddalony o pięć kilometrów od studiów, jak opisuje Bogusław Tracz na portalu IPN Przystanek Historia.2

Pretekst na zamówienie

Wiosną 1939 roku Hitler postanowił zaatakować Polskę, a niemiecka prasa zapełniła się opowieściami o polskich prześladowaniach Niemców. To nie wystarczało, by uciszyć opinię zagraniczną, pisze Tracz, postanowiono więc pretekst spreparować. Zadanie powierzono Heinrichowi Himmlerowi i jego podwładnym: Reinhardowi Heydrichowi, szefowi Służby Bezpieczeństwa SS (SD), oraz Heinrichowi Müllerowi z gestapo. Jak dodaje, na naradzie w siedzibie SD 8 sierpnia uzgodniono kilka pozorowanych ataków z terytorium Polski przed wybuchem wojny, a Heydrich objechał granicę i zatwierdził trzy cele: leśniczówkę w Pitschen (Byczynie), niemiecki urząd celny w Hochlinden (Stodołach) i radiostację w Gleiwitz.3

Hitler wyłożył tę logikę swoim dowódcom wojskowym 22 sierpnia 1939 roku. W zapisie tej narady, wykorzystanym w Norymberdze jako dokument 1014-PS, mówi: „Podam propagandowy powód rozpoczęcia wojny, mniejsza o to, czy będzie wiarygodny. Zwycięzcy nikt potem nie zapyta, czy mówił prawdę” (przekład z angielskiej wersji protokołu).4

Akcję w Gliwicach Heydrich powierzył Alfredowi Naujocksowi, według Tracza 28-letniemu funkcjonariuszowi SD, który w 1935 roku brał już udział w zabójstwie antynazistowskiego radioamatora w Pradze. Naujocks zeznał później pod przysięgą, że Heydrich wydał mu rozkaz osobiście, około 10 sierpnia: miał opanować radiostację, upozorować, że napastnikami są Polacy, i utrzymać ją dość długo, by mówiący po polsku Niemiec nadał przemówienie wzywające Polaków do walki z Niemcami. Według relacji Naujocksa Heydrich powiedział mu, że potrzebny jest rzeczywisty dowód tych polskich ataków dla prasy zagranicznej i dla niemieckiej propagandy. W połowie sierpnia Naujocks i sześciu ludzi, w tym technik radiowy i człowiek biegle mówiący po polsku, zameldowali się w dwóch gliwickich hotelach jako biznesmeni i czekali.5

Akcja „Himmler”: pozostałe prowokacje

Gliwice były tylko częścią szerszego planu. Według Tracza w Hochlinden, dziś rybnickich Stodołach, miał zostać upozorowany atak umundurowanego „polskiego” oddziału, który stoczy „pojedynek” z niemiecką strażą graniczną; w Pitschen, dziś Byczynie, esesmani udający polskich powstańców w cywilnych ubraniach mieli napaść na leśniczówkę, w której mieszkał leśniczy z rodziną. Wszystkie trzy akcje, jak dodaje, koordynowała placówka gestapo w Opolu. Polska Agencja Prasowa, powołując się na historyków Muzeum w Gliwicach, opisuje całą operację jako koordynowaną przez SD przy pomocy Abwehry, niemieckiego wywiadu wojskowego.6

Dwie relacje z Norymbergi opisują, jak gromadzono rekwizyty. Erwin Lahousen, szef jednego z oddziałów Abwehry, zeznał 30 listopada 1945 roku, że w połowie sierpnia jego oddział i jeszcze jeden otrzymały zadanie dostarczenia polskich mundurów i wyposażenia, takiego jak legitymacje, na potrzeby akcji, którą dziennik oddziału nazywał „przedsięwzięciem Himmler”. Naujocks stwierdził, że w ostatnich dniach sierpnia słyszał w Opolu, jak Müller omawiał inny incydent, w którym 12 lub 13 skazanych przestępców miało zostać przebranych w polskie mundury, zabitych i pozostawionych na miejscu dla prasy. Według Naujocksa Müller nazywał tych ludzi kryptonimem „Konserwy”, a jednego z nich miał przekazać jemu na potrzeby akcji w Gliwicach.7

Nawet w niemieckich służbach mało kto znał szczegóły. Lahousen wspominał, że gdy pierwszy komunikat Wehrmachtu doniósł o polskich atakach na terytorium Niemiec, jeden z oficerów odczytał go na głos i zauważył, że teraz już wiadomo, do czego były potrzebne mundury. Szef Abwehry Canaris miał im potem powiedzieć, że przebrani w te mundury więźniowie obozów koncentracyjnych zaatakowali radiostację w Gliwicach, co nie zgadza się z relacją Tracza (IPN), według której napastnikami w Gliwicach byli funkcjonariusze SD w cywilnych ubraniach.8

„Babcia umarła”

Gestapo potrzebowało też ciała. Wybór padł na Franza Honioka, 40-letniego kawalera ze wsi Łubie, urodzonego w 1899 roku w polskojęzycznej rodzinie. Był obywatelem niemieckim, który w czasie plebiscytu stanął po stronie Polski, walczył w III powstaniu śląskim i działał w polskiej mniejszości: człowiekiem, jak pisze Tracz, którego nikt nie będzie szukał. Zatrzymano go w gospodzie 30 sierpnia i według Tracza przewieziono najpierw do Opola, a potem do więzienia policyjnego w Gliwicach.9

Według Tracza pół godziny po północy 31 sierpnia Hitler podpisał rozkaz ataku na Polskę 1 września o 4.45. Tego dnia Heydrich zadzwonił do Naujocksa do hotelu i podał hasło: babcia umarła. Historycy IPN podają, że telefon zadzwonił około 16.00; sam Naujocks zapamiętał południe, a atak wyznaczono na 20.00. Około 19.40 grupa pojechała do nadajnika, gdzie tego wieczoru zmniejszono policyjną ochronę. Dwóch stanęło na czatach, reszta wtargnęła do budynku, krzycząc i klnąc po polsku, i zamknęła czworo pracowników w piwnicy.10

Audycja, która się nie udała

Potem coś poszło nie tak. Napastnicy nie znaleźli studia, bo go tam nie było: w budynku nadajnika znajdowały się tylko urządzenia przekaźnikowe i wzmacniające, a studia mieściły się w starej radiostacji w innej części miasta. Próbowali odczytać polską odezwę przez tak zwany mikrofon burzowy, służący do ostrzeżeń pogodowych. Według historyków IPN w Berlinie, gdzie słuchali ich zwierzchnicy, niczego nie usłyszano.11

Ile faktycznie poszło w eter, wciąż jest sporne. Andrzej Jarczewski, kierownik Radiostacji Gliwice, powiedział PAP w 2014 roku, że zdołano odczytać tylko dziewięć słów przygotowanego tekstu: „Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w rękach polskich…”, po czym transmisję przerwano, a badania wykazały, że słowa te miały pełny zasięg radiostacji. Samo Muzeum w Gliwicach pisze o kilku słowach, słyszanych prawdopodobnie tylko w najbliższej okolicy, a późniejsze depesze PAP przytaczają pogląd dzisiejszych historyków, że w eter poszły tylko pierwsze słowa, słyszalne jedynie w pobliżu radiostacji. Naujocks twierdził znacznie więcej: że nadano przemówienie trwające trzy do czterech minut przez nadajnik awaryjny.12

W tym czasie gestapowcy przywieźli odurzonego, ledwie przytomnego Honioka. Naujocks wspominał mężczyznę w cywilnym ubraniu, żywego, ale zupełnie nieprzytomnego, z twarzą umazaną krwią; nigdy nie podał jego nazwiska. Ludzie Naujocksa wnieśli go do budynku, gdzie najprawdopodobniej go zastrzelono, pozorując śmierć w walce; oświadczenie Naujocksa nie mówi, kto strzelał. Jego ciała do dziś nie odnaleziono.13

„Rozdmuchujemy to niebotycznie”

O 22.30, pisze Tracz, niemiecka agencja prasowa podała, że polscy powstańcy wdarli się do radiostacji w Gliwicach, nadali komunikat o zajęciu miasta, a jeden z napastników zginął. Radio Berlin nadało obszerny komunikat dwie godziny po napadzie, przypominał Jarczewski, dodając, że za napastnikami posuwają się polskie wojska z ciężką artylerią, a 1 września wiadomość podały gazety. Tracz przytacza też zapis z dziennika Josepha Goebbelsa z tej nocy: naziści rozdmuchują sprawę niebotycznie.14

Jak Hitler wykorzystał prowokację

Amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu (USHMM) streszcza jej cel tak: SS upozorowała atak na niemiecką radiostację, Niemcy fałszywie oskarżyli o niego Polaków, a Hitler wykorzystał go do rozpoczęcia „odwetowej” kampanii. W przemówieniu w Reichstagu 1 września Hitler nie wymienił Gliwic. Mówił o kolejnych „polskich okrucieństwach” i incydentach granicznych, „ostatniej nocy było ich czternaście, w tym trzy bardzo poważne”, i oświadczył: „Tej nocy po raz pierwszy polscy żołnierze regularnej armii strzelali na naszym terytorium. Od 5.45 odpowiadamy ogniem” (przekład z wersji angielskiej). W rzeczywistości atak wyznaczono na 4.45: przed północą żołnierze gliwickiego pułku piechoty zajęli pozycje przy granicy, a o 4.45 ruszyli do natarcia, gdy na całej granicy zaczynała się niemiecka napaść na Polskę. O pierwszych dniach walk opowiadają artykuły o obronie Westerplatte i bitwie pod Mokrą.15

Czy ktoś w to uwierzył?

Prowokacje miały w oczach świata obarczyć Polskę winą, dać Hitlerowi alibi, a sojusznikom Polski pretekst do niewypełnienia zobowiązań. Nic z tego się nie udało. Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę 3 września, a wtedy, zauważa Tracz, sprawa gliwicka straciła znaczenie nawet propagandowe. W lokalnej prasie pojawiły się krótkie wzmianki o „polskim ataku na radiostację w Gliwicach”, ale szybko zaginęły wśród wiadomości wojennych.16

Jak wyszła na jaw prawda

Plan zdemaskowano dopiero po klęsce Niemiec. Przed trybunałem pierwsze padło zeznanie Lahousena o mundurach, 30 listopada 1945 roku. Oświadczenie Naujocksa nosiło datę 20 listopada, a 20 grudnia amerykański oskarżyciel pułkownik Storey odczytał je przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym jako dokument 2751-PS, dowód USA-482. Relacja Naujocksa różni się od ustaleń historyków IPN między innymi co do godziny telefonu i długości audycji.17

Pamięć o Franzu Honioku

Dziś radiostacja jest oddziałem Muzeum w Gliwicach, a jej modrzewiowa wieża wciąż stoi. W 2017 roku Prezydent RP uznał radiostację za pomnik historii jako miejsce prowokacji gliwickiej i ze względu na drewnianą wieżę o konstrukcji kratowej, unikatowe świadectwo międzywojennej myśli inżynieryjnej. Co roku 31 sierpnia wspomina się tam Honioka jako jedną z pierwszych ofiar II wojny światowej, a od 2021 roku skwer wokół wieży nosi jego imię.18

Przypisy

Numer w tekście odsyła do przypisu; przypis wskazuje prace, na których opiera się dany akapit, a ich pełne opisy są w części Źródła.

  1. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; United States Holocaust Memorial Museum, „Invasion of Poland, Fall 1939”. ↩
  2. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”; PAP, „Skwer pod radiostacją otrzyma imię ofiary prowokacji gliwickiej”. ↩
  3. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”. ↩
  4. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 26 listopada 1945”; Harvard Law School Library, „Speech to the military commanders, on the goal of the invasion of Poland”; Anita Świątkowska, „Outbreak of Second World War - 1 September 1939”. ↩
  5. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”. ↩
  6. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”. ↩
  7. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 30 listopada 1945”. ↩
  8. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 30 listopada 1945”; Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”. ↩
  9. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; PAP, „Skwer pod radiostacją otrzyma imię ofiary prowokacji gliwickiej”. ↩
  10. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”. ↩
  11. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”. ↩
  12. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”; PAP, „85. rocznica „prowokacji gliwickiej””. ↩
  13. Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; PAP, „85. rocznica „prowokacji gliwickiej””. ↩
  14. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; PAP, „85. rocznica „prowokacji gliwickiej””. ↩
  15. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; The Avalon Project, „Address by Adolf Hitler, September 1, 1939”; United States Holocaust Memorial Museum, „Invasion of Poland, Fall 1939”; Anita Świątkowska, „Outbreak of Second World War - 1 September 1939”. ↩
  16. Bogusław Tracz, „Nieudana operacja pod fałszywą flagą. Kulisy i przebieg prowokacji gliwickiej 31 sierpnia 1939 roku”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”; PAP, „Skwer pod radiostacją otrzyma imię ofiary prowokacji gliwickiej”. ↩
  17. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 20 grudnia 1945”; Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, „Nuremberg Trial Proceedings, 30 listopada 1945”; Ryszard Sodel, „Prowokacja gliwicka. Od wojny w eterze do wojny światowej”; Anna Gumułka, „Mija 79 lat od prowokacji gliwickiej”. ↩
  18. PAP, „Prowokacja gliwicka - Niemcy nadali tylko 9 słów po polsku”; Muzeum w Gliwicach, „86 rocznica prowokacji gliwickiej i zabójstwa Franza Honioka”; PAP, „85. rocznica „prowokacji gliwickiej””; Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 marca 2017 r., „w sprawie uznania za pomnik historii „Gliwice - radiostacja””. ↩

Źródła

Najczęstsze pytania

Kto przeprowadził prowokację gliwicką?

Służba Bezpieczeństwa SS (SD). Rozkaz wydał Reinhard Heydrich, gestapo Heinricha Müllera dostarczyło ofiarę, a akcją dowodził funkcjonariusz SD Alfred Naujocks z sześcioma ludźmi udającymi polskich powstańców. Była to jedna z kilku pozorowanych napaści granicznych przygotowanych pod zwierzchnictwem Heinricha Himmlera w przeddzień niemieckiej napaści na Polskę.

Czy prowokacja gliwicka była operacją pod fałszywą flagą?

Tak. Niemcy udający Polaków napadli na niemiecką radiostację, by winą obarczyć Polskę. Naujocks zeznał pod przysięgą, że miał upozorować, iż napastnikami są Polacy, a amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu pisze o sfingowanym ataku, który Hitler wykorzystał do rozpoczęcia „odwetowej” kampanii.

Kim był Franz Honiok?

Ślązakiem ze wsi Łubie, urodzonym w 1899 roku, obywatelem niemieckim, który walczył po stronie polskiej w III powstaniu śląskim. Gestapo zatrzymało go 30 sierpnia 1939 roku, odurzyło; zastrzelono go w radiostacji, by jego ciało przedstawić jako zwłoki polskiego napastnika. Jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Czy audycja z Gliwic poszła w eter?

Relacje się różnią. Historycy IPN piszą, że napastnicy nie znaleźli studia, użyli mikrofonu burzowego i w Berlinie nic nie usłyszano. Kierownik Radiostacji Gliwice mówił o dziewięciu polskich słowach nadanych w pełnym zasięgu, inne relacje muzeum o słowach słyszanych tylko w okolicy, a Naujocks twierdził, że nadano kilkuminutowe przemówienie.

Jak Hitler wykorzystał prowokację gliwicką?

Niemieckie radio i gazety podały wiadomość o polskim napadzie na radiostację. 1 września Hitler oświadczył w Reichstagu, że tej nocy polscy żołnierze regularnej armii strzelali na terytorium Niemiec i że od 5.45 Niemcy odpowiadają ogniem. Nie wymienił Gliwic, ale sfingowane incydenty miały dostarczyć mu właśnie takiego pretekstu.

Jak wyszła na jaw prawda o prowokacji gliwickiej?

Dopiero po wojnie, w Norymberdze. 30 listopada 1945 roku oficer Abwehry Erwin Lahousen zeznał, że jego służba dostarczyła polskich mundurów na potrzeby „przedsięwzięcia Himmler”. 20 grudnia oskarżenie odczytało oświadczenie pod przysięgą Alfreda Naujocksa, dokument 2751-PS, opisujące rozkazy Heydricha i napad na radiostację w Gliwicach.

Czy można zwiedzić radiostację w Gliwicach?

Tak. Radiostacja jest oddziałem Muzeum w Gliwicach, a jej 111-metrowa modrzewiowa wieża wciąż stoi. Od 2017 roku jest pomnikiem historii, skwer wokół wieży od 2021 roku nosi imię Franza Honioka, a co roku 31 sierpnia odbywają się tam uroczystości ku jego pamięci.

Chwała oręża Twojej ojczyzny

Punkty zwrotne dziejów

Maraton, Gaugamela, Kanny, Konstantynopol, Waterloo, Stalingrad: dni, w których świat zmienił kurs.

Na podstawie kraju, którego nie zapisujemy · dlaczego? ·

Broń granicy 1 września

Echoes of Battle ożywia wielkie bitwy historii, scena po scenie, na prawdziwej mapie. Zaciągnij się poniżej, a gdy aplikacja wystartuje, wyślemy Ci meldunek na skrzynkę.

Albo zaopatrz kampanię na Ko-fi ›