Wczesnym rankiem 1 września 1939 roku Niemcy bez wypowiedzenia wojny zaatakowały Polskę. Stary pancernik Schleswig-Holstein ostrzelał polską Wojskową Składnicę Tranzytową na Westerplatte w Gdańsku, niemieckie samoloty zbombardowały małe przygraniczne miasto Wieluń, a niemieckie armie przekroczyły granicę od północy, zachodu i południa. Później tego samego ranka Hitler oświadczył w Reichstagu, że Niemcy odpowiadają ogniem. Źródła do dziś różnią się co do minuty, w której okręt otworzył ogień, oraz co do godziny nalotu na Wieluń i liczby jego ofiar, dlatego na tej stronie każdą wersję podajemy wraz z jej źródłem. Bitwy tego dnia szczegółowo opisujemy we własnych artykułach, do których prowadzą odnośniki poniżej.
Kampania wrześniowa
1 września 1939 · 87 lat temu
Rozkaz i pretekst
31 sierpnia, jak pisze Robert M. Kennedy w opracowaniu kampanii przygotowanym dla armii amerykańskiej, Hitler podpisał dyrektywę nr 1 o prowadzeniu wojny, która wyznaczała atak na Polskę na godzinę 0445 następnego dnia. Daniel Czerwiński na stronie Muzeum Historii Polski (MHP) również podaje, że Schleswig-Holstein miał rozkaz otworzyć ogień o godzinie 4.45.1
Tego samego dnia, jak piszą Kennedy i historyczka Alexandra Richie, SS upozorowało polski napad na niemiecką radiostację w Gliwicach. Według Kennedy’ego „napastnicy” pozostawili „jednego zabitego” (przekład nasz); Richie podaje, że był nim Franciszek Honiok, śląski Niemiec, rolnik, którego gestapo aresztowało, odurzyło i zastrzeliło. Zob. nasz artykuł o prowokacji gliwickiej.2
Ogień na Westerplatte
Stary pancernik Schleswig-Holstein wpłynął do Gdańska 25 sierpnia, oficjalnie z wizytą, a według Richie pod pokładem ukryto ponad 200 żołnierzy piechoty morskiej. Przed atakiem okręt przeprowadzono do Zakrętu Pięciu Gwizdków, naprzeciw polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej.3
Źródła różnie podają godzinę, o której okręt otworzył ogień. Kennedy pisze, że Luftwaffe rozpoczęła działania o 0440, bombardując polskie lotniska, a okręt zaczął ostrzał „kilka minut później” (przekład nasz). Paweł Cichocki na stronie MHP podaje dla ognia okrętu godzinę 4.45, a niepodpisana informacja Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) datuje niemiecki atak na Polskę na 4.45. Czerwiński pisze, że okręt otworzył ogień trzy minuty po rozkazowej godzinie 4.45. Richie podaje godzinę 4:43, „co oznaczało początek II wojny światowej” (przekład nasz). Marek Gałęzowski z IPN nazywa ostrzał symbolicznym początkiem wojny, a Czerwiński pisze, że na Westerplatte padły jedne z pierwszych, jeśli nie pierwsze, jej strzały.4
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opisuje poranek marynarza z załogi składnicy, mata Bernarda Rygielskiego. Spał w willi oficerskiej, gdy około godziny 4.48 obudziła go salwa ze Schleswig-Holsteina; pod ostrzałem pobiegł do wartowni nr 5 i zebrał swoją załogę, a po blisko 15 minutach obsadzali już placówkę „Fort”.5
Kennedy pisze, że niemiecki oddział desantowy „został natychmiast odparty przez Polaków” (przekład nasz). Według Czerwińskiego pierwsze natarcie odparto ogniem działa polowego kalibru 75 mm, drugie również się nie powiodło, a trzecie nastąpiło wieczorem; tego dnia zginęło czterech polskich żołnierzy.6
Liczebność załogi nie jest pewna. Czerwiński przytacza liczby z opracowań od 164 do 215, a według najnowszych wyliczeń 201 żołnierzy i siedmiu pracowników cywilnych. Wojciech Samól z gdańskiego muzeum na podstawie książki służby plutonu wartowniczego i innych źródeł liczy 208 obrońców, w tym 28 pracowników cywilnych, ale uważa, że ostateczna liczba mogła być niższa i mieścić się między 204 a 206. Pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego i jego zastępcy, kapitana Franciszka Dąbrowskiego, załoga broniła się do 7 września. Zob. nasz artykuł o Westerplatte.7
Bombardowanie Wielunia
Wieluń, małe miasto przy granicy, został zbombardowany rankiem 1 września; Richie pisze, że zrównano go z ziemią. Według Mateusza Piątkowskiego, który opiera się na śledztwie IPN, pierwszy nalot wykonały bombowce nurkujące Ju 87 pod dowództwem kapitana (Hauptmanna) Siegla, a pierwsze bomby trafiły w szpital Wszystkich Świętych, zabijając 32 osoby.8
Godzina nalotu jest sporna. Według relacji IPN z sympozjum w Łodzi w 2009 roku dokumenty z archiwów niemieckich wskazują, że bombardowanie nastąpiło później, niż przyjmowała polska literatura, natomiast polscy świadkowie umieszczali je przed godziną 4.45. Piątkowski przytacza Olejnika, który na podstawie zeznań świadków datuje nalot na czas między 4.30 a 5.00, oraz meldunek Siegla, podający czas ataku 5.40. Grzegorz Bębnik z IPN, jak pisze Piątkowski, uznaje godziny niemieckie za prawdziwe, J. Trenkner uważa je za przesunięte z powodu niemieckiego czasu letniego, a śledztwo IPN potwierdza godzinę 5.40.9
Piątkowski na podstawie śledztwa IPN szacuje straty wśród ludności na co najmniej 127 osób, a zniszczenia zabudowy miasta na 75 procent; często przytaczana liczba 1200 zabitych dotyczy, jak zaznacza, całego powiatu wieluńskiego. W zakończeniu pisze o śmierci co najmniej 170 osób. Uczestnicy sympozjum z 2009 roku zgodzili się, że podawana liczba ofiar opiera się na słabych podstawach.10
Hitler w Reichstagu
O 10.10 zebrał się Reichstag, a jego przewodniczący Hermann Göring powiedział, że mógł zwołać posłów dopiero o 3 nad ranem. Hitler oświadczył, że tej nocy Polska po raz pierwszy ostrzelała terytorium Niemiec także regularnymi żołnierzami, po czym dodał: „Seit 5 Uhr 45 wird jetzt zurückgeschossen!”, czyli „Od 5.45 odpowiadamy ogniem!” (przekład nasz). Kennedy pisze, że Hitler posłużył się prowokacją gliwicką, by postawić to oskarżenie.11
W tym samym przemówieniu Hitler mówił, że polecił swojemu lotnictwu ograniczyć się do ataków na cele wojskowe i że nie chce walczyć z kobietami i dziećmi. Chciał być odtąd tylko „der erste Soldat des Deutschen Reiches”, pierwszym żołnierzem Rzeszy Niemieckiej (przekład nasz).12
Tego dnia ambasador brytyjski w Warszawie, sir H. Kennard, depeszował, że polski minister spraw zagranicznych zatelefonował do niego „w trakcie nalotu”: „Różne otwarte miasta zostały zbombardowane z powietrza, z ciężkimi stratami wśród ludności cywilnej” (przekład nasz).13
Natarcie z trzech stron
Niemcy zaatakowały bez wypowiedzenia wojny na całej długości granicy, pisze Gałęzowski. Grupa Armii „Północ” Fedora von Bocka uderzyła z Prus Wschodnich i przez tzw. korytarz pomorski. Richie dodaje uderzenie Grupy Armii „Południe” Gerda von Rundstedta ze Śląska oraz mniejszy atak oddziałów słowackich na południu. Kennedy liczy 55 dywizji w niemieckich siłach lądowych skierowanych przeciw Polsce według stanu na 31 sierpnia. Richie podaje 1,5 miliona żołnierzy, 2750 czołgów i 2315 samolotów, a historyk Tadeusz Rutkowski w wywiadzie dla MHP około 1,5 miliona żołnierzy niemieckich na froncie polskim. Polacy, pisze Richie, mieli teoretycznie milionową armię, ale wielu nie zdołało się zmobilizować.14
Tego popołudnia, jak pisze Kennedy, niemieckie natarcia czołgów pod Mławą zostały zatrzymane z ciężkimi stratami przez ogień przeciwpancerny z betonowych umocnień. Gałęzowski pisze, że 1 września pod Mokrą Wołyńska Brygada Kawalerii zadała duże straty niemieckiej 4. Dywizji Pancernej; Richie przypisuje brygadzie pod Mokrą zniszczenie ponad 50 niemieckich czołgów. Zob. nasze artykuły o Mokrej i Mławie.15
W Gdańsku, pisze Gałęzowski, Niemcy pierwszego dnia wojny zaatakowali też Pocztę Polską; pocztowcy bronili się cały dzień i poddali się dopiero po podpaleniu budynku przez napastników.16
Co było dalej
Gałęzowski pisze, że Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę 3 września, ale potem postanowiły nie podejmować działań militarnych przeciw III Rzeszy. Brytyjski premier oświadczył 3 września w Izbie Gmin, że ostatnia nota brytyjska nie doczekała się odpowiedzi do godziny 11 brytyjskiego czasu letniego, „wobec czego kraj ten jest w stanie wojny z Niemcami” (przekład nasz); dodał, że ambasador Francji w Berlinie czyni właśnie podobny krok dyplomatyczny. 17 września granicę wschodnią przekroczyła Armia Czerwona, a 27 września Warszawa przerwała walkę; akt jej kapitulacji podpisano 28 września. Rutkowski mówi, że kampania trwała do 5 października. Gałęzowski pisze, że żołnierze gen. Franciszka Kleeberga po walkach pod Kockiem skapitulowali 6 października, a Richie, że 6 października wojska niemieckie i sowieckie przejęły pełną kontrolę nad krajem. Zob. nasze artykuły o agresji sowieckiej, bitwie nad Bzurą, obronie Helu i bitwie pod Kockiem.17
Obrona Helu, 1939: ostatnia polska twierdza na wybrzeżu
1 września do 2 października 1939 · 87 lat temu
W latach 30. Polska ufortyfikowała Półwysep Helski, długi i wąski pas lądu w Zatoce Gdańskiej, jako umocniony rejon swojej niewielkiej floty, z bateriami nadbrzeżnymi i działami przeciwlotniczymi. Całą obroną wybrzeża dowodził kontradmirał Józef Unrug.
Pełna historia: Obrona Helu, 1939: ostatnia polska twierdza na wybrzeżu ›Bitwa pod Mławą, 1939: pozycja, która wytrwała trzy dni
1 do 3 września 1939 · 87 lat temu
Granica z Prusami Wschodnimi biegła niewiele ponad 100 km na północ od Warszawy. Jej obrona przypadła Armii „Modlin” generała Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego, naprzeciw której stanęła niemiecka 3 Armia generała Georga von Küchlera, nacierająca na stolicę od północy.
Pełna historia: Bitwa pod Mławą, 1939: pozycja, która wytrwała trzy dni ›Bitwa pod Mokrą, 1939: polska kawaleria przeciw niemieckim czołgom
1 września 1939 · 87 lat temu
1 września 1939 roku Wołyńska Brygada Kawalerii zatrzymała pod Mokrą niemiecką 4 Dywizję Pancerną. To jeden z pierwszych sukcesów kampanii wrześniowej.
Pełna historia: Bitwa pod Mokrą, 1939: polska kawaleria przeciw niemieckim czołgom ›Obrona Westerplatte, 1939: siedem dni na początku wojny
1 do 7 września 1939 · 87 lat temu
Mieli wytrwać dwanaście godzin. Wytrwali siedem dni.
Pełna historia: Obrona Westerplatte, 1939: siedem dni na początku wojny ›Także tego dnia
1870: Niemcy pokonali armię francuską pod Sedanem. Moltke pisze, że atak na Bazeilles zaczął się „już o czwartej, w gęstej porannej mgle”, a około wpół do piątej na wieżach Sedanu widać było białe flagi (przekład nasz). Napoleon III, o którego obecności w Sedanie Niemcy nie wiedzieli, wysłał do króla Prus generała Reille’a z listem, który przytacza Wimpffen: „N'ayant pu mourir à la tête de mes troupes, je dépose mon épée aux pieds de Votre Majesté”, „Nie mogąc umrzeć na czele moich wojsk, składam moją szpadę u stóp Waszej Królewskiej Mości” (przekład nasz). Wimpffen podpisał kapitulację rankiem 2 września. Moltke podaje straty niemieckie na 460 oficerów i 8500 żołnierzy, a francuskie na 17 000 ludzi.18










