11 maja 1745 roku pod Fontenoy koło Tournai francuska armia marszałka Maurycego Saskiego, przy obecności Ludwika XV, odparła armię sprzymierzonych księcia Cumberlandu. Kolumna brytyjska i hanowerska wdarła się do francuskiego obozu, lecz działa, jazda i piechota, wśród niej Brygada Irlandzka, zmusiły ją do odwrotu. Także 11 maja: Yellow Tavern, 1864, i Monte Cassino, 1944.
Bitwa pod Fontenoy
11 maja 1745 · 281 lat temu
Oblężenie i marsz na odsiecz
Pod koniec kwietnia 1745 roku marszałek Maurycy Saski obległ Tournai, a armia sprzymierzonych pod dowództwem księcia Cumberlandu wyruszyła miastu na odsiecz. Sprzymierzeni to wojska brytyjskie, hanowerskie, austriackie i holenderskie. Wieczorem 9 maja armia Cumberlandu stanęła w zasięgu wzroku francuskich placówek. Ludwik XV przybył do armii Saskiego razem z synem, delfinem.1
Liczebność armii różni się w zależności od źródła. Pierre Gobert w Encyclopædia Universalis przypisuje Saskiemu 75 tysięcy ludzi pod Tournai, a sprzymierzonym 55 tysięcy. Francis Skrine liczy 46 800 żołnierzy sprzymierzonych z 80 działami i pisze, że Saski zostawił w okopach oblężniczych 21 550 ludzi, a do bitwy zachował 53 tysiące. John Fortescue szacuje siły Cumberlandu na niespełna 50 tysięcy wobec 56 tysięcy Francuzów.2
Historia Fortescue’a podaje obie daty, 30 kwietnia i 11 maja, a relacja z bitwy, którą Cumberland wysłał do kraju, nosiła datę „the 11th May 1745, n.s.”, czyli według nowego stylu.3
Reduty Saskiego
Saski czekał na grzbiecie wzniesień, opierając prawe skrzydło o wieś Antoing i Skaldę, centrum o Fontenoy, a lewe skrzydło o las Barry. Umocnił wsie, zbudował trzy reduty między Fontenoy a Antoing i dwie kolejne na skraju lasu, w tym redutę d’Eu. Działa na drugim brzegu Skaldy osłaniały podejście do Antoing.4
Między Fontenoy a lasem rozciągał się otwarty teren bez własnej reduty, według Skrine’a szeroki na 620 jardów, według Fortescue’a na około tysiąc. Bronili go najlepsi piechurzy Saskiego, wśród nich gwardia francuska i szwajcarska. Według planu sprzymierzonych Holendrzy mieli zaatakować Fontenoy i Antoing, brygada brygadiera Ingoldsby’ego zdobyć redutę d’Eu, a piechota brytyjska i hanowerska nacierać przez lukę.5
Ranek niepowodzeń
Brytyjczycy zaczęli wychodzić z obozu o drugiej w nocy. Ich piechota formowała szyki pod ogniem artylerii z Fontenoy i reduty d’Eu. Ingoldsby zwlekał i ostatecznie nie zaatakował reduty. Później stanął przed sądem wojennym. Fortescue pisze, że uniewinniono go ze wszystkiego poza błędem w ocenie sytuacji; Skrine, powołując się na wyrok z 17 lipca 1745 roku, pisze, że sąd uznał zarzut niewykonania rozkazów za udowodniony, przypisał jego postępowanie błędowi w ocenie, a nie brakowi odwagi, i zawiesił go w obowiązkach.6
Natarcia Holendrów na Fontenoy i Antoing załamały się pod ogniem ze wsi, redut i dział zza Skaldy, a część holenderskiej jazdy uciekła z pola bitwy.7
Trzydzieści kroków
Wtedy Cumberland stanął na czele piechoty brytyjskiej i hanowerskiej i poprowadził ją pod górę między Fontenoy a lasem, pod ogniem z obu skrzydeł. Skrine liczy ją na 16 tysięcy ludzi. W pobliżu francuskiej linii lord Charles Hay z 1. pułku gwardii pieszej wystąpił przed szereg, wypił z manierki za zdrowie Francuzów i drwiąco przypomniał im, jak pod Dettingen przepłynęli Men. W relacji Skrine’a, opartej na liście, który Hay napisał do brata niespełna trzy tygodnie po bitwie, zawołał on: „Jesteśmy gwardią angielską i mamy nadzieję, że doczekacie, aż do was dojdziemy, a nie przepłyniecie Skaldy, jak przepłynęliście Men pod Dettingen!” (przekład nasz).8
Najbardziej znana wersja tej chwili pochodzi od Woltera: Skrine pisze, że stała się przysłowiowa, a Fortescue nazywa ją legendą, którą zna każdy. W jego Précis du siècle de Louis XV Hay woła „Messieurs des gardes françaises, tirez”, a hrabia d’Auteroche odpowiada: „Messieurs, nous ne tirons jamais les premiers; tirez vous-mêmes” („Panowie z gwardii francuskiej, strzelajcie”; „Panowie, my nigdy nie strzelamy pierwsi; strzelajcie sami”, przekład nasz). Według brytyjskich raportów pierwsi strzelili Francuzi. Ligonier pisał: „Dotarliśmy jednak do nieprzyjaciela i przyjęliśmy jego salwę z 30 kroków, nie oddawszy ani jednego strzału” (przekład nasz), a Fortescue, uznając relację Ligoniera za rozstrzygającą, cytuje jego słowa: „Przyjęliśmy ich ogień” (przekład nasz). Gobert pisze, że przestarzały przepis nakazywał francuskiej piechocie przyjąć pierwszy ogień nieprzyjaciela, a wydawca edycji Woltera u Garniera nazywa to zwyczajem francuskiej piechoty.9
Brytyjskie salwy zmiotły pierwszy szereg Francuzów. Fortescue pisze, że od pierwszej salwy padło 19 oficerów i 600 żołnierzy gwardii francuskiej i szwajcarskiej, Skrine podaje 700 zabitych i rannych oficerów i żołnierzy. Brytyjczycy wdarli się na około 300 jardów w głąb francuskiego obozu.10
Ogień z trzech stron
Pod ogniem z obu skrzydeł brytyjskie linie zbiły się w jedną zwartą masę. Gobert liczy ją na 15 tysięcy ludzi. Saski chorował na puchlinę wodną. Fortescue pisze, że był zbyt słaby, by jechać konno, i noszono go po polu bitwy w wiklinowej lektyce. Według Skrine’a o świcie nie był w stanie utrzymać się w siodle i grenadierzy ciągnęli go w wiklinowym fotelu na lewe skrzydło, ale później tego ranka dosiadł konia, a gdy Brytyjczycy przełamali linię, pogalopował z powrotem, by zebrać jazdę. Teraz rzucał na kolumnę swoją jazdę, a ogień muszkietów odpierał szarżę za szarżą. Holendrzy już nie pomogli i kolumna została sama we francuskim obozie.11
Saski kazał wytoczyć działa i ostrzelać zbitą masę. Potem rzucił na nią zebraną na nowo piechotę i odwody, a wśród nich Brygadę Irlandzką. Skrine liczy brygadę na 3870 ludzi. Cumberland nakazał odwrót. W liście napisanym następnego dnia w Ath podał, że odwrót uznano za konieczny około pierwszej; w narracji samego Skrine’a ostatnie francuskie natarcie i odwrót następują po wpół do drugiej po południu. Piechota cofała się w porządku, odwracając się, by ostrzeliwać ścigającą ją jazdę, a armia wycofała się do Ath.12
Cena
Skrine podaje straty sprzymierzonych na 7545 oficerów i żołnierzy, w tym 1237 zabitych i 2425 rannych w pułkach brytyjskich, a straty francuskie, za wyliczeniem Woltera, na 7137. Fortescue pisze, że z 15 tysięcy piechurów brytyjskich i hanowerskich prawie 6 tysięcy zostało zabitych lub rannych, a straty francuskie nigdy nie zostały ogłoszone, lecz współczesne relacje szacowały je na pełne 10 tysięcy. Gobert podaje 15 tysięcy po stronie sprzymierzonych i 7 tysięcy po stronie francuskiej.13
Fortescue pisze, że Saski przyznał, iż nigdy nie przypuszczał, by jakiś generał odważył się na takie uderzenie. W relacji Skrine’a marszałek, przyniesiony po bitwie do króla w wiklinowym fotelu, powiedział: „Powinienem był postawić jeszcze jedną redutę między lasem Barry a Fontenoy, ale nie mogłem uwierzyć, że jakikolwiek generał odważy się zaatakować w tym miejscu” (przekład nasz).14
Tournai i Flandria
Tournai padło wkrótce po bitwie. Według Skrine’a miasto poddało się pod koniec maja, a załoga cytadeli wymaszerowała w czerwcu. Następnie Francuzi zajęli Gandawę. Gobert pisze, że Fontenoy dało Ludwikowi XV podbój Flandrii i pozostało we Francji popularne jako jedyna bitwa czasów nowożytnych, którą król Francji wygrał z Anglikami osobiście. Jesienią, jak pisze Fortescue, niemal cała armia brytyjska wraz z Cumberlandem została odwołana do Anglii. Kampanie Saskiego w Niderlandach trwały dalej; zob. nasz artykuł o bitwie pod Rocoux w 1746 roku.15
Także tego dnia

Bitwa morska w zatoce Bantry
11 maja 1689 · 337 lat temu
Angielska flota Arthura Herberta zaatakowała w zatoce Bantry w Irlandii francuską eskadrę Château-Renaulta, wyładowującą zaopatrzenie dla obalonego Jakuba II. Francuzi dokończyli wyładunek i poważnie uszkodzili okręty Herberta, choć starcie bywa różnie oceniane.
1864: Pod Yellow Tavern w pobliżu Richmond w Wirginii kawaleria Unii starła się z kawalerią konfederacką generała majora J. E. B. Stuarta. Relacja American Battlefield Trust wskazuje jako dowódcę Unii generała majora Philipa Sheridana i nazywa bitwę zwycięstwem Unii. Gdy kawalerzyści z Michigan z brygady George’a Armstronga Custera cofali się po szarży, jeden z nich postrzelił Stuarta. Stuart zmarł w Richmond wieczorem 12 maja.16
1944: O 23.00 artyleria aliancka otworzyła ogień, między innymi na niemieckie pozycje pod Monte Cassino. Fisher liczy 1060 dział na odcinku 8. Armii i 600 na odcinku 5. Armii, które ostrzeliwały front od Cassino po Morze Tyrreńskie; tak zaczęła się ofensywa nazwana Diadem. II Korpus Polski ruszył do natarcia w pierwszych godzinach 12 maja, według Fishera o 1.00, według Gąsiorowskiego o 1.30, a jeszcze tego samego dnia, po ciężkich stratach, otrzymał rozkaz odwrotu. Zob. nasz artykuł o bitwie o Monte Cassino.17






