12 czerwca 1808 roku, na początku hiszpańskiego powstania przeciw Napoleonowi, Francuzi generałów Lasalle’a i Merle’a rozbili pod Cabezón, gdzie droga z Burgos do Valladolid przekracza rzekę Pisuergę, świeże zaciągi Gregoria de la Cuesty. Cuesta ustawił swoich ludzi z mostem za plecami, a Francuzi jeszcze tego samego dnia weszli do Valladolid.
Stara Kastylia powstaje
Pod koniec maja 1808 roku lud Valladolid powstał przeciw Francuzom i wezwał kapitana generalnego Gregoria de la Cuestę, by stanął na jego czele. Cuesta się opierał, dopóki tłum nie ustawił przed jego domem szubienicy; wtedy ustąpił i stanął na czele powstania.1
Marszałek Bessières, dowodzący Francuzami na północy, wysłał przeciw powstańcom kolumny. Dywizję generała Merle’a, która maszerowała już na Santander, zawrócono przeciw Cueście. Generał Lasalle ruszył z Burgos na Valladolid z czterema batalionami i jazdą.2
Wieczorem 6 czerwca Lasalle dotarł do Torquemady, sforsował most zagrodzony przez chłopów wozami, po czym splądrował i spalił miasteczko. Następnie ruszył do Palencii, gdzie biskup prosił o oszczędzenie miasta, a Francuzi rozbroili mieszkańców.3
Most za plecami
Merle połączył się z Lasalle’em w Dueñas; źródła datują to połączenie na dni od 10 do 12 czerwca. Połączone siły liczyły około 9000 ludzi.4
Cuesta miał około 5000 niewyszkolonych ochotników i chłopów, kilkuset kawalerzystów regularnych i cztery działa. Działa ocalili ze szkoły artylerii w Segowii jej kadeci, a wśród piechoty wyróżniał się batalion studentów Uniwersytetu w Valladolid.5
Cabezón leży tam, gdzie główna droga z Burgos przekracza Pisuergę, około dwóch lig (fr. lieues, hiszp. leguas) od Valladolid. Zamiast zniszczyć albo zagrodzić most i bronić drugiego brzegu, Cuesta przeprowadził większość ludzi przez rzekę i ustawił ich z mostem za plecami. Oman nazywa to ustawienie „simply astounding” („po prostu zdumiewające”, przekład nasz), a Foy pisze, że przy takim ustawieniu zostałyby pobite nawet najlepsze wojska.6
Ranek 12 czerwca
Wczesnym rankiem 12 czerwca Francuzi wyruszyli. Lasalle szedł główną drogą, a Merle skręcił ku Cigales, by odciąć Cueście drogę do Leónu. Sześć francuskich dział ostrzeliwało most wzdłuż całej jego długości.7
Przy pierwszych salwach hiszpańskie konie przestały słuchać jeźdźców. Wydano rozkaz odwrotu, a Cuesta i Francisco de Eguía, pełniący funkcję mayor general, przeszli z powrotem przez most na czele jazdy. Studenci przez jakiś czas trzymali pozycję, po czym również pierzchli.8
Francuscy jeźdźcy przedarli się przez uciekający tłum do mostu i zdobyli działa. Francuskie relacje nie zgadzają się, czy decydujący cios zadała jazda Lasalle’a, czy piechota Merle’a, ale hiszpańska linia pękła niemal przy pierwszym uderzeniu.9
Wielu uciekinierów utonęło w Pisuerdze.10
Valladolid otwiera bramy
Cuesta wycofał się do Medina de Rioseco. Francuzi złupili wieś Cabezón.11
Po południu biskup i członkowie Real Chancillería, królewskiego trybunału w Valladolid, wyszli poddać się zwycięzcy, a Francuzi jeszcze tego samego dnia weszli do miasta.12
Francuzi rozbroili mieszkańców. Dywizja Merle’a ruszyła następnie na północ przeciw Santanderowi, a Lasalle został, by trzymać w ryzach równiny Starej Kastylii.13
Bilans strat
Foy i Oman podają straty francuskie na dwunastu zabitych i trzydziestu rannych.14
Kilkuset Hiszpanów wycięto szablami, a wielu więcej utonęło. Szacunki strat hiszpańskich wahają się od 400-500 zabitych i rannych do około tysiąca zabitych.15
Foy ocenił: „La position de Cabezon attaquée de front, et défendue par de bonnes troupes, eût été inexpugnable” („Pozycja pod Cabezon, atakowana od czoła i broniona przez dobre wojska, byłaby nie do zdobycia”, przekład nasz).16
Cuesta się nie poddał. Zebrał wojsko na nowo w Benavente i razem z armią Galicji generała Blake’a został znów pobity pod Medina de Rioseco w lipcu. Zob. bitwa pod Medina de Rioseco.17
Także 12 czerwca
1940: 51 Szkocka Dywizja Piechoty (Highland), odcięta od reszty Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego i dlatego nieobecna pod Dunkierką, została okrążona pod Saint-Valery-en-Caux w Normandii i skapitulowała. Mgła w nocy z 11 na 12 czerwca nie pozwoliła okrętom ratunkowym podejść do brzegu. Francuski IX Korpus, któremu dywizja podlegała, przerwał ogień o ósmej rano 12 czerwca, a później tego ranka dowódca dywizji, generał Victor Fortune, wydał swoim ludziom rozkaz przerwania ognia. Tylko z plaży w Veules-les-Roses, na wschód od Saint-Valery, zdołano zabrać część żołnierzy brytyjskich i francuskich.18






