30 maja 1848 roku, w pierwszej wojnie o niepodległość Włoch, piemoncki korpus generała Eusebia Bavy powstrzymał pod Goito nad Mincio, niedaleko Mantui, Austriaków feldmarszałka Radetzky’ego, którzy o zmroku się wycofali. Tego samego dnia skapitulowała oblężona twierdza Peschiera. W 1431 roku w Rouen spalono Joannę d’Arc.
Bitwa pod Goito
30 maja 1848 · 178 lat temu
Wojna o Lombardię
Piemont-Sardynia przystąpiła do wojny z Austrią w marcu 1848 roku. Po natarciu na przedpolu Werony, pod Santa Lucia 6 maja, Piemontczycy czekali na upadek oblężonej przez siebie twierdzy Peschiera.1
Wzmocniony korpusem Nugenta Radetzky postanowił przyjść Peschierze z odsieczą. Zamiast uderzać czołowo na pozycje Piemontczyków, nocą 27 maja wyprowadził armię z Werony w trzech kolumnach do Mantui, by tam przejść Mincio i wyjść na nieprzyjaciela od południa.2
Curtatone i Montanara
29 maja Austriacy wyszli z Mantui i rozbili pod Curtatone i Montanarą dywizję toskańską De Laugiera. Bava tymczasem skupił niemal cały swój korpus pod Goito, po piemonckiej stronie Mincio, a król obsadził za nim wzgórza Volty.3
Bitwa
Bava miał pod Goito około 20 000 ludzi, więcej, niż Austriacy spodziewali się tam zastać. 30 maja Austriacy ruszyli dopiero około południa. Według Enciclopedii Italiana i Fabrisa Radetzky nie zamierzał tego dnia staczać poważnej walki; wspomnienia austriackiego weterana z 1852 roku, skatalogowane pod nazwiskiem Karla von Schönhalsa, nazywają to twierdzenie bardzo ryzykownym, bo Goito było punktem najwyższej wagi (przekład nasz).4
Po stronie piemonckiej rozpoznanie o trzeciej wykryło tylko nieprzyjacielskie czujki i król ruszył z powrotem do kwatery głównej. O wpół do czwartej placówki zostały zaatakowane i odezwały się działa. Artyleria piemoncka przeważyła nad austriackimi bateriami i zatrzymała straż przednią Benedeka na prawym skrzydle austriackim.5
Na lewo od Benedeka brygada Wohlgemutha odrzuciła brygadę Cuneo na prawym skrzydle piemonckim. Bava wprowadził drugą linię, Gwardię i brygadę Aosta, a na czele Gwardii szedł książę Sabaudii, przyszły król Wiktor Emanuel II. Fabris i Bava przypisują odrzucenie nieprzyjaciela brygadzie Aosta, Bava wyróżnia batalion majora Mollarda. Relacje różnią się co do brygady Strassolda, nacierającej dalej na lewo: włoskie mówią, że nie przyszła Wohlgemuthowi z pomocą, austriackie, że zaatakowała, została odparta i nie dostała posiłków. II korpus d’Aspre’a, maszerujący dalej na zachód, w ogóle nie wszedł do walki.6
Pod wieczór Bava rzucił na cofającego się nieprzyjaciela kawalerię Nizza. Radetzky kazał przerwać walkę, a potem przyszła gwałtowna burza i kilka dni ulewnych deszczów.7
Dwie nazwy jednej walki
Relacje austriackie nazywają Goito „Gefecht”, czyli potyczką, a nie bitwą. Weteran pisze bez ogródek: „Piemontczycy nadali tej potyczce dumne miano bitwy pod Goito i przypisali sobie zwycięstwo. Była to jedynie potyczka podjęta z naszej strony nieco lekkomyślnie i przerwana bez rozstrzygnięcia. Walczyliśmy w 12 000 przeciw 20 000, choć powinniśmy byli stanąć na polu walki w 30 000” (przekład nasz). Kapitan F. J. Grüll, którego historia kampanii opiera się na austriackich aktach polowych, liczy w walce około 10 000 Austriaków przeciw 22 000 i obwinia korpus rezerwowy, który bezczynnie stał w Rivalcie, oraz wprowadzanie brygad do walki jedna po drugiej.8
Bilans strat
Austriacki I korpus stracił około 68 zabitych, około 330 rannych i ponad 220 zaginionych lub wziętych do niewoli. Straty piemonckie były mniejsze, około 300 zabitych i rannych.9
Sam Karol Albert został kontuzjowany pociskiem, a książę Sabaudii ranny. Po stronie austriackiej ranny w ramię został książę Feliks Schwarzenberg, walczący na czele dywizji.10
Peschiera i niewykorzystane zwycięstwo
W czasie bitwy załoga Peschiery, której skończyła się żywność, poprosiła o warunki kapitulacji. Książę Genui podpisał ją tego dnia w Cavalcaselle z majorem Ettingshausenem, wysłanym przez komendanta twierdzy, barona Ratha; nazajutrz rano Piemontczycy weszli do twierdzy, a załoga wyszła z honorami wojskowymi.11
Wiadomość dotarła do Karola Alberta na polu bitwy tego popołudnia. Bava pisze: „Po szarży kawalerii przybyłem oznajmić Jego Królewskiej Mości, że nieprzyjaciel się cofa, ścigany przez nasze wojska, a Jego Królewska Mość w zamian oznajmił mi kapitulację Peschiery”. Wojsko, dodaje, przyjęło podwójną nowinę „radosnymi okrzykami, sto razy powtarzanymi: Niech żyje król! Niech żyją Włochy!” (przekład nasz). Bava chwalił też artylerię, której po części zawdzięczał zwycięstwo, a Enciclopedia Italiana pisze, że zebrała ona wysokie pochwały.12
Radetzky, straciwszy główny cel wyprawy, wycofał się przez Mantuę za Mincio. Piemontczycy nie poszli za nim i wkrótce Bava musiał odpierać zarzut, że nie wykorzystał zwycięstwa. 25 lipca Radetzky rozbił ich pod Custozą, a 9 sierpnia zawarto rozejm.13
Także tego dnia

I bitwa pod Chruśliną
30 maja 1863 · 163 lata temu
W czasie powstania styczniowego oddziały pułkownika Marcina Borelowskiego „Lelewela” i Zygmunta Koskowskiego stoczyły pod wsią Chruślina walkę z Rosjanami. Polacy odparli wszystkie ataki, ale wobec dużej przewagi wroga musieli wycofać się w stronę Garwolina.
1431: W Rouen Joannę d’Arc skazano jako heretyczkę, która powróciła do herezji, i spalono na stosie. Akta procesu datują wyrok ostateczny na przedostatni dzień maja, a paryski dziennik znany jako Journal d’un bourgeois de Paris datuje jej śmierć na 30 maja, wigilię Bożego Ciała. Jej losy opisuje artykuł Joanna d’Arc: Dziewica Orleańska.14






