Kto wygrał bitwę pod Guilford Court House?
Pole bitwy utrzymali Brytyjczycy, ale kampanię wygrali Amerykanie. Pod Guilford Court House w Karolinie Północnej 15 marca 1781 roku około 2000 weteranów lorda Cornwallisa zaatakowało 4400 Amerykanów Nathanaela Greene'a, ustawionych w trzech liniach. Przełamali wszystkie trzy i Greene się wycofał, lecz Cornwallis stracił mniej więcej jedną czwartą armii. Zbyt słaby, by utrzymać Karoliny, pomaszerował na wybrzeże, a potem do Wirginii, w stronę Yorktown.5
Nathanael Greene przegrał bitwę pod Guilford Court House, a mimo to wyszedł z niej zwycięsko. Przez dwa miesiące uciekał przed lordem Cornwallisem przez dwa stany, ciągnąc go za sobą. Gdy wreszcie stanął do walki, pozwolił Brytyjczykom zdobyć pole i sprawił, że ta wygrana kosztowała ich tyle, że złamała ich armię na Południu. American Battlefield Trust nazywa ją pyrrusowym zwycięstwem Cornwallisa, a w Londynie przywódca opozycji Charles James Fox oświadczył w Izbie Gmin, że jeszcze jedno takie zwycięstwo zrujnuje armię brytyjską.6
Wcześniej: Bitwa pod Cowpens · Dalej: Oblężenie Yorktown
Greene obejmuje dowództwo
Od 1778 roku Wielka Brytania przenosiła ciężar wojny na Południe, licząc na poparcie lojalistów, które nigdy nie okazało się tak silne, jak liczono. Mimo to odniosła serię zwycięstw: zajęła Savannah i Charleston i rozbiła dwie armie amerykańskie, drugą pod Camden w sierpniu 1780 roku. Pod koniec 1780 roku George Washington wysłał swojego najbardziej zaufanego podwładnego, generała majora Nathanaela Greene'a z Rhode Island, by objął dowództwo nad resztkami armii południowej.7

Szala zaczęła się przechylać, zanim jeszcze Greene dotarł na miejsce. Pod Kings Mountain w październiku 1780 roku milicja z pogranicza rozbiła lojalistów Patricka Fergusona, a pod Cowpens 17 stycznia 1781 roku Daniel Morgan, dowodzący oddziałem armii Greene'a, rozgromił legion Banastre'a Tarletona. Cornwallis ruszył w pościg za Morganem, a potem za Greene'em, przekonany, że opór na Południu upadnie, gdy tylko zniszczy armię Greene'a.8 › Bitwa pod Cowpens, 1781

Wyścig do rzeki Dan
To, co nastąpiło, przeszło do historii jako wyścig do rzeki Dan. Aby przyspieszyć marsz, Cornwallis 25 stycznia, w Ramseur's Mill, spalił zbędne tabory swojej armii. Greene i Morgan cofali się na północny wschód przez wezbrane rzeki Karoliny Północnej, zabierając ze sobą łodzie; 4 lutego Cornwallis utknął w Salisbury, bo Amerykanie uprowadzili wszystkie łodzie z rzeki Yadkin. Przy brodzie Cowan's Ford na Catawbie zginął przywódca patriotycznej milicji William Lee Davidson, który próbował zagrodzić Brytyjczykom przeprawę.9
Armia Greene'a połączyła się 7 lutego pod Guilford Court House, a potem ruszyła ku Wirginii, podczas gdy straż tylna Otho Hollanda Williamsa odciągała Brytyjczyków w stronę niewłaściwej przeprawy. 14 lutego ludzie Greene'a przeprawili się przez Dan przy promach Boyda i Irwina, na łodziach zebranych tam kilka tygodni wcześniej. Brytyjczycy dotarli na południowy brzeg kilka godzin później i zastali wezbraną rzekę bez jednej łodzi. Pościg kosztował Cornwallisa ludzi, którzy zdezerterowali lub padli w potyczkach, a jego około dwutysięczną armię pozostawił bez zaopatrzenia; jeden z brytyjskich oficerów pisał, że żywili się „green corn and carrion”, niedojrzałą kukurydzą i padliną.10
Greene staje do walki
Cornwallis cofnął się do Hillsborough. Greene, zaopatrzony i wzmocniony w Wirginii, 22 lutego ponownie przekroczył Dan i ruszył za nim. Przez trzy tygodnie obie strony manewrowały i ścierały się w potyczkach między Hillsborough a osadami nad Deep River, w miejscach takich jak Weitzell's Mill i Clapp's Mill.11
W połowie marca Greene miał około 4400 ludzi, mniej więcej 1700 żołnierzy Armii Kontynentalnej i 2700 milicjantów, ponad dwa razy więcej niż Cornwallis. 14 marca przyprowadził armię pod Guilford Court House, osadę liczącą mniej niż sto dusz wokół budynku sądu hrabstwa, z niewielkimi polami wykarczowanymi w lesie. Uznał, że jest gotów do walki.12
Trzy linie
Plan Greene zapożyczył od zwycięstwa Daniela Morgana pod Cowpens. Ustawił trzy linie w odstępach około 400 jardów w poprzek wielkiego traktu wozowego do Salisbury, biegnącego na południowy zachód, w stronę brytyjskiego obozu. Z przodu, na skraju wykarczowanego pola, stanęło blisko 800 milicjantów z Karoliny Północnej, opierających muszkiety o płot z żerdzi, a na ich skrzydłach weterani strzelcy oraz kawaleria i piechota Williama Washingtona i Henry'ego „Light Horse Harry'ego” Lee. Za nimi, w gęstym lesie, czekało blisko 850 milicjantów z Wirginii. Trzecią, najsilniejszą linię tworzyli regularni żołnierze Armii Kontynentalnej z Marylandu i Wirginii.13

Chodziło o obronę w głąb. Jak pod Cowpens, milicja z Karoliny Północnej miała oddać dwie salwy i wycofać się za Wirgińczyków. Każda linia miała kosztować Brytyjczyków ludzi i porządek szyku, zanim w ogóle dotrą do żołnierzy Armii Kontynentalnej.14

Pierwsza linia
Cornwallis zwinął obóz przy domu modlitwy kwakrów nad Deep River wczesnym rankiem 15 marca. Jego straż przednia pod wodzą Banastre'a Tarletona starła się z ludźmi Lee w okolicach domu modlitwy New Garden, kilka mil od linii Greene'a. W południe Brytyjczycy byli już na odległość uderzenia, a po mniej więcej półgodzinnym ostrzale artyleryjskim piechota Cornwallisa ruszyła około wpół do drugiej po obu stronach drogi.15
Milicjanci z Karoliny Północnej otworzyli ogień z odległości około 150 jardów i mocno poharatali czerwone kubraki. Jeden z brytyjskich oficerów wspominał, że gdy salwa trafiła 71. Pułk Szkockich Górali, „one half of the Highlanders dropped on that spot”, czyli połowa górali padła w miejscu. Gdy jednak Brytyjczycy ruszyli na bagnety, milicja wystrzeliła jeszcze raz i uciekła, wielu porzuciło sprzęt, a większość, ku rozpaczy Greene'a, w ogóle opuściła pole bitwy.16
Walka w lesie
Druga linia okazała się znacznie twardsza. W gęstym lesie milicja z Wirginii, za której plecami stali podoficerowie z rozkazem strzelania do każdego, kto ucieknie, walczyła z Brytyjczykami przez mniej więcej godzinę w starciu, które brytyjski autor nazwał później serią nieregularnych, ale zaciętych i krwawych potyczek. Jeden z Amerykanów wspominał, że Brytyjczycy padali „like the stalks of wheat”, jak kłosy pod kosą żniwiarza.17
Las rozbił brytyjską linię. Na obu skrzydłach wywiązały się osobne walki, oddziały odciągano od środka i zanim czerwone kubraki zepchnęły Wirgińczyków, w dużej mierze straciły spójność.18
Trzecia linia
Pierwszy brytyjski pułk, który dotarł do żołnierzy Armii Kontynentalnej, 33. Pułk Piechoty, został odparty. Potem 2. Batalion Gwardii, jeden z najlepszych oddziałów armii brytyjskiej, obszedł skrzydło 2. Pułku z Marylandu, a część świeżych żołnierzy Armii Kontynentalnej ustąpiła. 1. Pułk z Marylandu i dragoni Williama Washingtona kontratakowali i zatrzymali gwardzistów, a w centrum rozgorzała zażarta walka wręcz.19
Działa i koniec bitwy
To, co stało się potem, należy do najsłynniejszych epizodów tej wojny. Według materiałów edukacyjnych National Park Service o tej bitwie Cornwallis, widząc swoich ludzi w kleszczach dwóch natarć, kazał dwóm działom strzelać kartaczami prosto w kłębowisko walczących, zabijając część własnych żołnierzy, choć generał Charles O'Hara błagał go, by tego nie robił. Britannica również podaje, że brytyjska artyleria zabiła wielu żołnierzy Cornwallisa, rozbijając zarazem linię amerykańską.20
Późniejsze badania zniuansowały tę opowieść. Joshua Howard, współautor monografii bitwy, pisze w NCpedii, że historia o Cornwallisie strzelającym w kłębowisko wbrew wszelkim ostrzeżeniom jest legendą: działa rzeczywiście strzelały w tłum, ale dopiero wtedy, gdy do walki włączyła się amerykańska kawaleria i zagroziła samej brytyjskiej artylerii.21

Tak czy inaczej, ogień rozbił walczących. Z leśnych walk nadeszła kolejna brytyjska piechota, a Greene, zdecydowany nie ryzykować armii tak jak Horatio Gates pod Camden, nakazał odwrót. Amerykanie wycofali się w porządku do Troublesome Ironworks, około 15 mil dalej, zostawiając artylerię, bo wszystkie konie zginęły. Poharatani Brytyjczycy nie podjęli pościgu.22
Zbyt drogie zwycięstwo
Cornwallis zameldował o 93 zabitych, 413 rannych i 26 zaginionych, czyli około 27 procentach armii, a Gwardia straciła ponad połowę ludzi, w tym niemal wszystkich oficerów. Straty amerykańskie wyniosły 79 zabitych i 185 rannych oraz 1046 zaginionych, w większości milicjantów, którzy po prostu wrócili do domów, dlatego większość historyków szacuje rzeczywiste straty amerykańskie na około 264 ludzi.23
Meldunki obu dowódców mówią same za siebie. Cornwallis pisał do Londynu o „signal victory”, wspaniałym zwycięstwie, i chwalił wytrwałość swoich ludzi w marszu liczącym ponad 600 mil. Greene pisał, że bitwa była długa i ciężka, że straty wroga są znacznie większe niż własne i że ma nadzieję obrócić zwycięstwo przeciwnika w jego klęskę. W Londynie górę wziął werdykt Foksa: „Another such victory would ruin the British army!”, czyli jeszcze jedno takie zwycięstwo zrujnuje armię brytyjską.24
W stronę Yorktown
Cornwallis nie mógł zostać. Zbyt słaby, by utrzymać choćby posterunki w Karolinie Północnej, pochował zabitych i 18 marca wyruszył w stronę brytyjskiej bazy w Wilmington na wybrzeżu. Pod koniec kwietnia opuścił Wilmington i pomaszerował na północ, do Wirginii, a ta decyzja w październiku 1781 roku doprowadziła go do kapitulacji pod Yorktown.25 › Oblężenie Yorktown, 1781
Greene nie ruszył za nim. Skręcił na południe i stoczył bitwy, które uwolniły Karolinę Południową i Georgię spod brytyjskiej kontroli. Gdy jego meldunek o Guilford dotarł do Filadelfii, wydrukowano go pod nagłówkiem „Good news from the South”, czyli „Dobre wieści z Południa”.26 › Washington kontra Cornwallis
Pole bitwy dziś
Pole bitwy leży w północno-zachodniej części dzisiejszego Greensboro w Karolinie Północnej i jest chronione jako Guilford Courthouse National Military Park. Wśród pomników wyróżnia się konny posąg Nathanaela Greene'a, wzniesiony w 1915 roku na linii zajmowanej przez milicję z Wirginii, którego napis głosi, że bitwa pod Guilford Court House nie ustępuje żadnej bitwie stoczonej na amerykańskiej ziemi.27







