29 lipca 1014 roku (dzień i miesiąc podaje Jan Skylitzes) bizantyjskie oddziały Nikefora Ksifiasa zeszły z gór na tyły armii cara Bułgarii Samuela, która broniła muru zamykającego przełęcz Kleidion, koło dzisiejszej wsi Klucz. Bułgarzy rzucili się do ucieczki, a cesarz Bazyli II przełamał opuszczony mur. Skylitzes pisze, że Bazyli kazał potem oślepić około 15 000 jeńców, „jak mówią”, i odesłał ich do Samuela, a każdą setkę prowadził człowiek, któremu zostawiono jedno oko; na ten widok Samuel zasłabł i zmarł dwa dni później. Historycy wątpią w tę liczbę, a przydomek Bułgarobójcy pojawił się dopiero po pokoleniach. Tego samego dnia w 1693 roku Francuzi zwyciężyli pod Landen.
Bitwa pod Kleidion, 1014: Bazyli Bułgarobójca
29 lipca 1014 · 1012 lat temu
Przez dekady cesarz Bazyli II prowadził cierpliwą, wyniszczającą wojnę z państwem bułgarskim cara Samuela. W 1014 roku Bazyli zaciskał pętlę, a Samuel próbował powstrzymać cesarski pochód, fortyfikując wąską przełęcz pod Kleidion w górach Belasica.
Pełna historia: Bitwa pod Kleidion, 1014: Bazyli Bułgarobójca ›Także tego dnia
Landen, 1693. Pod wsią Neerwinden francuska armia marszałka de Luxembourg pokonała armię sprzymierzonych Wilhelma III. Książę Berwick, który walczył po stronie francuskiej, pisze, że jazda Luxembourga stanęła w polu widzenia nieprzyjaciela 28 lipca, a bitwę odłożono do „the next day, the 29th” („następnego dnia, 29.”, przekład nasz). Relacja sprzymierzonych w „London Gazette”, datowana „July 30. N. S.”, podaje, że „On the 29th by break of day the Enemies whole Army came in sight of us” („29. o świcie ukazała się nam cała armia nieprzyjaciela”, przekład nasz), a Fortescue tytułuje swój plan „Landen, 19th (29th) July 1693”. Według „Gazette” Francuzi zostali odparci we wszystkich atakach, a przewaga była po stronie sprzymierzonych do czwartej po południu, gdy Francuzi zajęli wieś na prawym skrzydle sprzymierzonych i przełamali szaniec, a król „would never put on his Armour, though he was every where in the hottest of the Action” („nie chciał włożyć zbroi, choć był wszędzie w najgorętszym wirze walki”, przekład nasz). „Gazette” ocenia Francuzów na „above 80000 effective Men” („ponad 80 000 zdolnych do walki”, przekład nasz), a sprzymierzonych na „not more than 45000” („nie więcej niż 45 000”, przekład nasz); Fortescue pisze o „fifty thousand against eighty thousand” („pięćdziesięciu tysiącach przeciw osiemdziesięciu”, przekład nasz). Berwick, wzięty tego dnia do niewoli przez swojego wuja, brygadiera Churchilla, podaje straty sprzymierzonych na blisko 20 000 ludzi, a francuskie na co najmniej 8000; Fortescue podaje około 8000 po stronie francuskiej i około 12 000 zabitych, rannych i jeńców po stronie sprzymierzonych.1







