Kto wygrał bitwę nad Almą?
20 września 1854 roku aliancka armia Wielkiej Brytanii i Francji, z kontyngentem osmańskim u boku, wygrała pierwszą wielką bitwę kampanii krymskiej nad rzeką Almą, zdobywając wzgórza, na których Rosjanie księcia Mienszykowa zajęli silną pozycję, by zamknąć drogę do twierdzy morskiej Sewastopol. Zwycięstwo kosztowało aliantów około 3000 ludzi, a Rosjan zapewne ponad 5000. Otworzyło drogę na południe, ale alianci nie wykorzystali go od razu.1
Wojnę krymską pamięta się przede wszystkim za sprawą straceńczej szarży lekkiej kawalerii, ale ta przyszła później. Pierwsza wielka bitwa kampanii rozegrała się na zboczach nad niewielką rzeką Almą, gdzie armia brytyjska i francuska musiała przejść rzekę w bród i wspiąć się po otwartych stokach wprost pod rosyjskie działa. Po drugiej stronie, jak pisze Orlando Figes, damy z Sewastopola wyjechały na Wzgórze Telegraficzne, by z bliska obejrzeć klęskę wroga.2

Po co alianci przybyli na Krym
Wojna zaczęła się w 1853 roku jako spór Rosji z Imperium Osmańskim. Wojska rosyjskie zajęły księstwa naddunajskie, Mołdawię i Wołoszczyznę, czyli ziemie dzisiejszej Rumunii. Wielka Brytania i Francja, które chciały podtrzymać słabnące państwo sułtana i zatrzymać rosyjską ekspansję w stronę Morza Śródziemnego, w 1854 roku stanęły po stronie Turków.3› Bitwa pod Synopą, 1853
Latem pierwotny powód wojny niemal zniknął. Armia aliancka zebrała się w Warnie na wybrzeżu Bułgarii, ale Rosjanie, odparci spod Silistrii i naciskani przez Austrię, wycofali się z księstw. Zamiast wracać do domu, Londyn i Paryż wybrały nowy cel: Sewastopol, bazę rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie.4
Desant i marsz
14 września 1854 roku alianci zaczęli lądować w zatoce Kałamita, na zachodnim wybrzeżu Krymu, 28 mil na północ od Sewastopola. Francuzi zeszli na ląd szybko; brytyjski desant ciągnął się przez kilka dni w coraz silniejszym przyboju, wśród żołnierzy szerzyła się cholera, a na brzeg nie wyładowano namiotów ani taborów.5

19 września armia ruszyła na południe: Francuzi i Turcy po prawej, przy samym morzu, Brytyjczycy od strony lądu, a flota płynęła równolegle wzdłuż brzegu. Hamley naliczył pięć strumieni płynących na zachód do morza w poprzek linii marszu. Nad pierwszym z nich, Bułganakiem, Lekka Brygada natknęła się na Kozaków, a Raglan, który widział za nimi masy rosyjskiej piechoty, kazał jej się wycofać. Według Figesa Brytyjczycy po raz pierwszy zobaczyli wtedy Rosjan.6
Armie i dowódcy
Alianccy wodzowie tworzyli osobliwą parę. Lord Raglan służył w sztabie Wellingtona i stracił rękę pod Waterloo; od tamtej pory, jak pisze Edward Hamley, jego jedynym doświadczeniem wojskowym była praca biurowa sekretarza wojskowego w Horse Guards i nigdy nie dowodził wojskiem. Marszałek Saint-Arnaud był według Hamleya dzielnym żołnierzem obytym z wojną w Algierii, gdzie służyła większość francuskich generałów.7

Liczebność obu armii podawana jest różnie, ale proporcje się nie zmieniają. Według brytyjskiego National Army Museum alianci mieli około 30 000 Francuzów, 26 000 Brytyjczyków i 4500 Turków, a Figes liczy jakieś 60 000 żołnierzy zachodnich przeciw 35 000 Rosjan księcia Aleksandra Mienszykowa na wzgórzach, z ponad setką dział. Hamley podaje po stronie rosyjskiej 33 000 piechoty, 3400 kawalerii i 120 dział.8
Pozycja rosyjska
Mienszykow dobrze wybrał teren. Północny brzeg Almy łagodnie opadał ku wodzie, południowy wznosił się stromo, a przy morzu kończył się urwiskami. Nadmorska droga przekraczała rzekę mostem i pięła się między dwoma wzniesieniami: Wzgórzem Telegraficznym na zachodzie i wzgórzem Kurgan na wschodzie. Na Kurganie Rosjanie usypali dwa szańce, przez Brytyjczyków nazwane Wielką i Małą Redutą, a ciężkie działa omiatały stąd otwarte stoki.9

Rosyjski wódz uważał, że nadmorskie urwiska są zbyt strome dla wojska, i skupił siły tam, gdzie spodziewał się uderzenia, czyli przy drodze. Według Hamleya Francuzi mieli uderzyć na lewe skrzydło Rosjan przy morzu, a brytyjski atak od czoła miał ruszyć dopiero wtedy, gdy ten manewr zacznie przynosić skutek; Figes opisuje, jak Raglan wstrzymywał swoich ludzi, dopóki Francuzi się nie przebiją.10
Francuzi na urwiskach
Około południa 20 września okręty alianckie otworzyły ogień do rosyjskich pozycji nad brzegiem. Dywizja generała Bosqueta przeszła rzekę przy morzu, a jego zuawi, w dużej części weterani górskich walk w Algierii, wdrapali się na urwisko, którego Mienszykow nie uznał za warte obsadzenia artylerią. Francuskie oddziały wkrótce były na płaskowyżu, a działa floty biły w rosyjską flankę.11
Potem natarcie utknęło. Dywizje Canroberta i księcia Napoleona, dalej w głębi lądu, nie mogły wciągnąć dział po wąskich ścieżkach, a Rosjanie przerzucili przeciw nim piechotę i artylerię. Oskrzydlenie, które miało rozbić linię Mienszykowa, dało Francuzom przyczółek, ale nic więcej.12
Brytyjczycy przechodzą rzekę
Przez cały ten czas brytyjska piechota leżała w wysokiej trawie na północnym brzegu pod rosyjskimi kulami armatnimi, czekając na Francuzów. Około trzeciej Raglan kazał ruszyć naprzód. Przed nimi płonęła wieś Burliuk, a żołnierze brnęli przez Almę lub przepływali ją z karabinami nad głowami; na drugim brzegu pułki straciły szyk i pomieszały się ze sobą.13
Lekka Dywizja, z generałem Codringtonem, dowódcą jej pierwszej brygady, jadącym konno na przedzie, ruszyła prosto pod górę na Wielką Redutę i zdobyła ją za cenę ciężkich strat. Nie zdołała jej utrzymać. Kolumna rosyjskiego pułku włodzimierskiego zeszła do kontrataku na bagnety, a w zamieszaniu po sygnale trąbki do przerwania ognia, który według Figesa dał oficer biorący Rosjan za Francuzów, Brytyjczycy zostali zepchnięci w dół zbocza.14

Gwardia i górale
Raglan tymczasem pojechał sam przez rzekę na pagórek, z którego widać było flankę i tyły rosyjskiej linii. Hamley nazywa to osobliwym miejscem dla wodza: poza zasięgiem wsparcia, a nawet wiedzy reszty armii, i za daleko od głównej walki, by nią kierować. Dwa działa, które Raglan tam ściągnął, ostrzelały z flanki baterie broniące drogi i zmusiły je do odwrotu.15
Za Lekką Dywizją szła Pierwsza Dywizja księcia Cambridge: Brygada Gwardii i szkoccy górale sir Colina Campbella. Szkoccy Fizylierzy Gwardii, wciągnięci w cofające się oddziały, zostali odrzuceni z ciężkimi stratami. Grenadierzy i Coldstream zachowali szyk, stanęli w linii i salwa po salwie razili rosyjskie kolumny, zanim ruszyli naprzód, a Brygada Górska zdobyła Małą Redutę i obeszła rosyjskie skrzydło.16
Brytyjska piechota miała nowe karabiny Minié, które większość pułków, jak pisze Figes, dostała dopiero w drodze na Krym. Trafiały w zwarte rosyjskie szeregi z odległości, na jaką gładkolufowe karabiny Rosjan nie sięgały. Na lewym skrzydle Francuzi zdobyli wreszcie Wzgórze Telegraficzne i około wpół do piątej armia rosyjska spływała już na południe ze wzgórz.17
Stracona szansa
Droga do Sewastopola stała otworem, a lądowe umocnienia miasta były słabe. Pościgu jednak nie było. Raglan trzymał swoją nieliczną kawalerię do obserwacji i osłony, a gdy zaproponował ściganie cofającego się wroga oddziałami, które nie walczyły, Saint-Arnaud odmówił: jego żołnierze, jak pisze Hamley, zostawili tornistry u stóp wzgórz i nie mogli ruszyć, dopóki ich nie odzyskają. Rosjanie bez przeszkód cofnęli się do twierdzy.18
Zamiast iść prosto na miasto, alianci obeszli je i zaczęli oblężenie od południa, z portami zaopatrzenia w Bałakławie i Kamieszu. Dało to Rosjanom czas na wzmocnienie umocnień, które wytrzymały pierwsze wielkie bombardowanie 17 października. Saint-Arnaud już tego nie zobaczył: kilka dni po bitwie, jak pisze Hamley, był już umierający, a dowództwo po nim przejął generał Canrobert.19› Oblężenie Sewastopola, 1854

Miesiąc po Almie Mienszykow uderzył na brytyjską bazę w Bałakławie, w bitwie zapamiętanej dzięki „cienkiej czerwonej linii” i szarży Lekkiej Brygady. Samo oblężenie ciągnęło się niemal rok, przez zimę burz, mrozu i chorób, która wyniszczyła armię brytyjską, aż we wrześniu 1855 roku Francuzi zdobyli Małachow, a Rosjanie opuścili miasto.20› Bitwa pod Bałakławą, 1854
Cena Almy
Żadne dwa wyliczenia strat nie są zgodne. Hamley podaje straty brytyjskie na 2002 zabitych, rannych i zaginionych; samo pierwsze natarcie Lekkiej Dywizji kosztowało 47 oficerów, 50 sierżantów i 800 szeregowych. Oficjalne francuskie zestawienie podało 1340, co Hamley uważał za mocną przesadę, a Figes liczy 1600 Francuzów. National Army Museum ocenia straty rosyjskie na 5000, a sami Rosjanie podali 5709; Figes pisze, że dokładnych liczb nie da się ustalić, bo tak wielu ludzi porzucono na polu bitwy.21
Ranni obu stron cierpieli straszliwie. Brytyjczycy zostawili zapasy medyczne i służbę sanitarną w Bułgarii i potrzebowali dwóch dni, by zebrać własnych rannych. Figes opisuje około 1600 rannych Rosjan, którzy leżeli na zboczu przez kilka dni, zanim alianci, zająwszy się swoimi, mogli im pomóc. Skandal wokół opieki medycznej, opisywany przez „The Times”, wkrótce sprowadził do szpitali w Skutari Florence Nightingale.22› Florence Nightingale i wojna krymska
Dziedzictwo i pamięć
Dla Orlanda Figesa pierwsze bitwy na Krymie, nad Almą i pod Bałakławą, niewiele różniły się od walk z czasów wojen napoleońskich. Alma pokazała też wzór całej wojny, który National Army Museum streszcza jako wojskową i logistyczną nieudolność obok odwagi i wytrwałości żołnierzy; o brytyjskiej stronie bitwy Edward Hamley napisał, że jedynym powodem do dumy był rozmach i męstwo walczących pułków.23
We Francji bitwa dała nazwę nowemu mostowi na Sekwanie w Paryżu, zbudowanemu między 1854 a 1856 rokiem i otwartemu przez Napoleona III. Na jego filarach stanęły cztery posągi żołnierzy armii krymskiej. Gdy między 1970 a 1974 rokiem wąski kamienny most zastąpiono stalowym, zachowano tylko jeden: zuawa dłuta Georges'a Diebolta, który do dziś stoi u stóp filaru. Paryżanie traktują go jak nieoficjalny wodowskaz; podczas wielkiej powodzi w 1910 roku woda sięgnęła mu do ramion.24
Szerszy obraz epoki karabinów i kolei przynosi strona epoki przemysłowej, a inne wydarzenia tego dnia zebrano w kalendarium 20 września w historii.






