Kto wygrał bitwę pod Shiloh?
Wygrała Unia. 6 kwietnia 1862 roku armia Konfederacji Alberta Sidneya Johnstona zaatakowała obozy Ulyssesa S. Granta pod Pittsburg Landing w Tennessee i zepchnęła je ku rzece, ale tego samego popołudnia Johnston zginął. Wzmocniony w nocy przez armię Dona Carlosa Buella, Grant przeszedł 7 kwietnia do kontrataku i odrzucił Konfederatów z powrotem do Corinth w stanie Missisipi. Dwa dni walk kosztowały 23 746 zabitych, rannych i zaginionych, najwięcej w dotychczasowej historii walk na kontynencie, i rozwiały nadzieje na krótką wojnę.3
Kościół, od którego bitwa wzięła nazwę, był niewielkim drewnianym domem modlitwy w lasach Tennessee. W niedzielny poranek 6 kwietnia 1862 roku las wokół niego zapełnił się 44 tysiącami żołnierzy Konfederacji, którzy wpadli do obozów armii, która nie wykopała ani jednego okopu. Dwa dni później około 23 700 ludzi było zabitych, rannych lub wziętych do niewoli, a Północ i Południe zrozumiały, że wojna będzie długa i straszna.4
Wcześniej: Bitwa o Fort Donelson · Dalej: Bitwa nad Antietam
Po Forcie Donelson
W połowie lutego 1862 roku Unia miała już na zachodzie serię zwycięstw: pod Mill Springs w Kentucky oraz w fortach Henry i Donelson w Tennessee. Konfederaci opuścili Kentucky i środkowe Tennessee, łącznie z Nashville, a rzeka Tennessee stała się otwartą drogą w głąb Południa.5 › Bitwa o Fort Donelson, 1862
Dowódca Konfederacji na zachodzie, Albert Sidney Johnston, ściągnął rozproszone siły pod Corinth w północnym Missisipi. Miasteczko miało znaczenie, bo krzyżowały się w nim dwie linie kolejowe, Memphis and Charleston oraz Mobile and Ohio, najlepsze połączenie kolejowe wschód-zachód, jakim dysponowała Konfederacja. Kto trzymał Corinth, trzymał koleje zachodniego Południa.6

Obozy Granta pod Pittsburg Landing
W marcu Henry Halleck, dowódca Unii na zachodzie, wysłał Granta parowcami w górę rzeki Tennessee. Grant wysadził swoją Armię Tennessee pod Pittsburg Landing, 22 mile na północny wschód od Corinth, i rozbił obozy na płaskowyżu nad rzeką, z wysuniętymi dywizjami dwie mile w głąb lądu, wokół drewnianego kościółka Shiloh Meeting House. Rozkazy Hallecka były jasne: żadnej bitwy, dopóki nie dołączy Armia Ohio Dona Carlosa Buella, maszerująca lądem z Nashville. Dopiero połączone armie miały ruszyć na Corinth.7
Spodziewając się, że to oni będą atakować, dowódcy Unii nie umocnili obozów. William T. Sherman, który kierował wysuniętymi obozami, lekceważył meldunki o Konfederatach w lasach. „Nie przewiduję niczego w rodzaju ataku na naszą pozycję”, pisał do Granta 5 kwietnia. Sam Grant przebywał w kwaterze dziewięć mil w dół rzeki.8

Uderzenie Johnstona
Johnston znał zamiary Unii i postanowił rozbić Granta, zanim nadejdzie Buell. Swoją Armię Missisipi, blisko 44 tysiące ludzi, wyprowadził 3 kwietnia, ale ulewy i błotniste drogi spowolniły kolumny i dopiero wieczorem 5 kwietnia armia stanęła w szyku około czterech mil na południowy zachód od Pittsburg Landing. Grant miał w gotowości blisko 40 tysięcy żołnierzy.9

6 kwietnia: poranek
Shiloh często nazywa się całkowitym zaskoczeniem, ale historyk Timothy B. Smith, dawny strażnik parku, pokazuje, że nie było to aż tak proste. Od kilku dni w lasach dochodziło do potyczek i żołnierze Unii wiedzieli, że nieprzyjaciel jest w pobliżu; ich dowódcy, którym zakazano wszczynania walki, po prostu nie reagowali na meldunki. Przed świtem 6 kwietnia dowódca jednej z brygad Unii, pułkownik Everett Peabody, wysłał bez zgody przełożonych patrol. Natknął się on na konfederackich tyralierów niecałą milę przed liniami Unii, a strzelanina dała obozom akurat tyle czasu, by sformować szyki.10
O świcie trzy korpusy Konfederacji wypadły z lasu i wdarły się do najdalej wysuniętych obozów Unii wokół kościoła Shiloh. Sherman pojechał to sprawdzić; ordynans obok niego padł zabity, a sam Sherman został ranny w dłoń. Przez całe przedpołudnie Konfederaci zyskiwali teren, a dywizje Unii cofały się, broniąc się na kolejnych pozycjach: przy kościele Shiloh, w Brzoskwiniowym Sadzie (Peach Orchard), nad stawem Water Oaks Pond. Walczyli w lasach i wąwozach niedoświadczeni żołnierze po obu stronach, a atakujący szybko stali się równie zdezorganizowani jak obrońcy.11

Gniazdo Szerszeni
W centrum żołnierze Unii najdłużej utrzymali się przy polnej drodze na skraju gęstego dębowego zagajnika. Ocaleni nazwali to miejsce Gniazdem Szerszeni (Hornets' Nest). Konfederaci atakowali je godzinami, raz po raz. W końcu zgromadzili przeciw tej pozycji 62 działa i niemal okrążeni obrońcy ustąpili; Benjamin Prentiss poddał resztki swojej dywizji.12
Prentiss wyszedł z wojny jako bohater Gniazda Szerszeni, ale Smith zwraca uwagę, że jego dywizja stopniała do przedpołudnia z około 5400 do 500 ludzi, a linii broniły głównie weterańskie brygady W. H. L. Wallace'a. Wallace został śmiertelnie ranny i nie mógł opowiedzieć swojej wersji. Nawet słynna „wklęsła droga” (Sunken Road) może być późniejszą legendą: żaden wojenny raport nie nazywa jej wklęsłą, a nazwa pojawiła się w druku dopiero w 1881 roku.13
Śmierć Johnstona
W połowie popołudnia, kierując natarciem na lewe skrzydło Unii w pobliżu Gniazda Szerszeni, Johnston został trafiony w prawą nogę kulą, która przecięła tętnicę, i wykrwawił się. Dowództwo objął P. G. T. Beauregard, bohater Fortu Sumter.14
Jefferson Davis, który bardzo cenił Johnstona, pisał później, że jego śmierć była „punktem zwrotnym naszego losu”. Wielu mieszkańców Południa uwierzyło, że gdyby Johnston przeżył, wygrałby bitwę. Smith się z tym nie zgadza: przerwy w walce wynikały z rytmu samej bitwy, a Johnstona również zatrzymałoby Gniazdo Szerszeni. Pomnik wzniesiony w 1917 roku przez stowarzyszenie United Daughters of the Confederacy przedstawia Śmierć odbierającą Południu laur zwycięstwa.15
Ostatnia linia Granta
Wieczorem poturbowane dywizje Granta cofnęły się na mocną linię na grzbiecie biegnącym na zachód od Pittsburg Landing, osłoniętą wąwozami i wspartą przez ponad 50 dział oraz ogień kanonierek Unii Tyler i Lexington z rzeki. Kilka wyczerpanych brygad Konfederacji przeszło o zmierzchu przez wąwóz Dill Branch, natrafiło na ścianę ognia i zawróciło. Gdy zapadał zmrok, Beauregard, przekonany, że jego armia zwyciężyła, wstrzymał natarcia.16
Byli Konfederaci zarzucali mu potem, że zmarnował zwycięstwo, ale Smith dochodzi do wniosku, że ostatniej linii Granta zapewne nie dałoby się przełamać. Beauregard sądził też, że Buell nie nadejdzie. Mylił się: przez całą noc świeże dywizje Buella przeprawiały się przez rzekę.17

7 kwietnia: kontratak
O świcie 7 kwietnia to Grant zaatakował. Połączone armie Unii liczyły teraz około 54 tysięcy ludzi przeciw ledwie 30 do 34 tysiącom Konfederatów. Ludzie Beauregarda przypuszczali rozpaczliwe kontrataki, ale krok po kroku byli spychani przez teren zdobyty dzień wcześniej, aż pod kościół Shiloh. Około trzeciej po południu Beauregard nakazał odwrót do Corinth. Wyczerpana armia Unii nie ścigała go daleko; 8 kwietnia kawaleria Nathana Bedforda Forresta zatrzymała pościg pod Fallen Timbers, a sam Forrest został ciężko ranny.18

Skutki bitwy
Koszt wstrząsnął obiema stronami: 13 047 zabitych, rannych i zaginionych po stronie Unii i 10 699 po stronie Konfederacji, razem 23 746. Jak zauważa American Battlefield Trust, Shiloh to po hebrajsku „miejsce pokoju”. Gazety Północy atakowały Granta za to, że dał się zaskoczyć, i wiele z nich domagało się jego dymisji, ale według relacji przytaczanej przez Trust Lincoln odpowiedział: „Nie mogę się obejść bez tego człowieka, on walczy”. Grant pisał później, że po Shiloh porzucił myśl o ocaleniu Unii inaczej niż przez całkowity podbój.19 › Ulysses S. Grant
Strategicznie bitwa przesądziła o losie Corinth. Halleck osobiście objął dowództwo, powoli posuwał się naprzód z trzema armiami i pod koniec maja Beauregard opuścił Corinth i wycofał się do Tupelo, oddając najlepszą linię kolejową wschód-zachód na zachodzie Konfederacji. Otworzyło to drogę do późniejszej kampanii Granta przeciw Vicksburgowi.20 › Oblężenie Corinth, 1862
Mity i pamięć
Mało która bitwa obrosła tyloma legendami co Shiloh. Sam Grant pisał, że rozumiano ją opaczniej niż jakąkolwiek inną bitwę tej wojny. Opowieść o Johnnym Clemie, „małym doboszu spod Shiloh”, nie może być prawdziwa, bo jego pułk sformowano dopiero po bitwie. Krwawy Staw (Bloody Pond), dziś jeden z punktów parku, opiera się na jednej relacji miejscowego mieszkańca złożonej po latach. Gdy w 1894 roku utworzono park, jego pierwszym historykiem został David W. Reed, weteran walk w Gnieździe Szerszeni, co pomaga zrozumieć, dlaczego ten fragment pola bitwy od tamtej pory urasta do takiej rangi.21
Shiloh dzisiaj
Shiloh National Military Park, utworzony w 1894 roku, ma dziś pod samym Shiloh około 5200 akrów, a American Battlefield Trust zalicza go do najlepiej zachowanych pól bitewnych wojny secesyjnej. Drogi, pola i skraje lasów wyglądają w dużej mierze tak jak w kwietniu 1862 roku, choć lasy są dziś gęstsze. Spośród 229 dział rozstawionych w parku wszystkie poza dwoma to oryginalne działa z czasów wojny. Na Narodowym Cmentarzu Shiloh około dwóch trzecich poległych żołnierzy Unii pozostaje bezimiennych. Poległych Konfederatów, spośród których znana jest tożsamość tylko dwóch, nigdy tam nie przeniesiono: leżą w zbiorowych mogiłach na polu bitwy, z których pięć odnaleziono i oznaczono. Park ma też drugie centrum dla zwiedzających w Corinth w stanie Missisipi.22






