Jakie są najsłynniejsze zwierzęta wojenne?
Sierżant Reckless, klacz z wojny koreańskiej, która w marcu 1953 roku jednego dnia odbyła 51 kursów pod ogniem, to najsłynniejsze zwierzę wojenne w naszym rankingu, z 42 punktami na 50. Za nią są Sierżant Stubby i gołąb Cher Ami (po 40) oraz niedźwiedź Wojtek; ich najsłynniejsze czyny opierają się po części na opowieściach towarzyszy.
Zwierzęta chodzą na wojnę, odkąd wojny prowadzą ludzie: konie i słonie na starożytnych polach bitew, muły i wielbłądy dźwigające zaopatrzenie, psy na warcie, gołębie niosące meldunki, gdy zawiodła każda inna łączność. Ta lista obejmuje piętnaście zwierząt zapamiętanych z imienia, od Bucefała, konia Aleksandra Wielkiego, po Luccę, psa amerykańskiej piechoty morskiej rannego w Afganistanie w 2012 roku, i układa je według punktów: rozpoznawalności, czynów, skutku, pamięci i tego, jak dobrze źródła potwierdzają ich historię (zob. jak wybraliśmy i ułożyliśmy listę). Gatunków ani milionów bezimiennych koni, mułów i wielbłądów nie szeregujemy; piszemy o nich w osobnej części pod listą. Gdy opowieść opiera się na relacjach towarzyszy albo późniejszej tradycji, mówimy to wprost.1
1 Sierżant Reckless, 1952 do 1954
- Zwierzę
- Kasztanowata klacz z Korei, koń rasy halla
- Służba
- 1952 do 1954 w Korei; w stanie spoczynku od 1960
- Z kim
- Pluton dział bezodrzutowych 5. Pułku Piechoty Morskiej USA
- Odznaczenia
- Dwa Purpurowe Serca; Medal Dickin (2016)
- Słynie z
- 51 kursów pod ogniem jednego dnia
26 października 1952 roku porucznik Eric Pedersen, dowódca plutonu dział bezodrzutowych 5. Pułku Piechoty Morskiej, pojechał na tor wyścigowy w Seulu i za 250 dolarów z własnej kieszeni kupił kasztanowatą klacz. Właściciel sprzedał ją, bo potrzebował pieniędzy na protezę dla siostry, która straciła nogę na minie. Marines nazwali ją Reckless, od działa bezodrzutowego (recoilless), do którego miała nosić pociski, i nauczyli ją chodzić na stanowiska samodzielnie: wystarczyło kilka razy przeprowadzić ją trasą.2
Prawdziwa próba przyszła w walkach o placówkę Vegas, 26 do 28 marca 1953 roku. Jednego dnia Reckless wykonała 51 kursów z punktu zaopatrzenia na stanowiska ogniowe. Przeniosła 386 pocisków, ponad 9000 funtów (około 4 ton), pokonując mniej więcej 35 mil po polach ryżowych i stromych zboczach, a w drodze powrotnej znosiła rannych. Odłamki trafiły ją dwa razy, nad lewym okiem i w bok, a ona chodziła dalej. Po bitwie dostała awans i dwa Purpurowe Serca, później stopień sierżanta sztabowego, a w 2016 roku jako 68. zwierzę w historii Medal Dickin. Wiele relacji nazywa ją kucem mongolskim; National Museum of the Marine Corps podaje, że była koniem rasy halla, krzyżówką konia z wyspy Czedżu i pełnej krwi angielskiej.3
Dlaczego to miejsce: Żadne zwierzę na liście nie zrobiło więcej pod ogniem (służba i czyny 5), a jej służbę potwierdzają dokumenty samej piechoty morskiej (pewność 4). Poza Stanami Zjednoczonymi zna ją mniej osób niż Stubby'ego czy Cher Ami (rozpoznawalność 4), ale najsłynniejsze czyny tamtych dwojga opierają się na opowieściach tylko częściowo potwierdzonych w źródłach, a jej czyny się bronią: z 42 punktami jest sama na pierwszym miejscu.

2 Sierżant Stubby, 1917 do 1918
- Zwierzę
- Pies, bezpański mieszaniec bulteriera
- Służba
- 1917 do 1918
- Z kim
- 102. Pułk Piechoty, 26. Dywizja (Yankee), armia USA
- Odznaczenia
- Brak oficjalnych; złoty medal Humane Education Society (1921)
- Słynie z
- Ostrzeżenia przed gazem, rany i schwytany szpieg
W 1917 roku bezpański pies przybłąkał się do obozu Camp Yale w New Haven w Connecticut, gdzie szkolił się 102. Pułk Piechoty z 26. Dywizji, zwanej Yankee. Przygarnął go kapral J. Robert Conroy i nazwał Stubby, a w październiku 1917 roku żołnierze przemycili psa na transportowiec, który wiózł pułk do Francji.4
Stubby przeszedł z pułkiem cztery ofensywy. W kwietniu 1918 roku, podczas wypadu na Seicheprey, granat zranił go w przednią łapę; kilka razy padł też ofiarą gazu, a potem, jak opowiadali żołnierze, nauczył się ostrzegać ich przed atakiem gazowym. National WWI Museum przypisuje mu 17 bitew, rany od odłamków i gazu musztardowego oraz schwytanie wrogiego szpiega. Te czyny, zwłaszcza historia szpiega w Argonne, pochodzą z opowieści pułku i gazet z początku lat 20., a stopień sierżanta był tytułem honorowym, nigdy oficjalnym. Pewne jest za to, jak go przyjęto po powrocie: w 1921 roku generał John J. Pershing przypiął mu złoty medal Humane Education Society. Stubby zmarł w 1926 roku, a jego ciało można oglądać w waszyngtońskim National Museum of American History.5
Dlaczego to miejsce: To najsłynniejszy pies wojenny w Ameryce (rozpoznawalność 5, pamięć 5), a za jego sławą stoją prawdziwe rany (służba 4). Szpieg i belki sierżanta opierają się na opowieściach pułku (pewność 3), a poza nastrojem żołnierzy niewiele zmienił (skutek 2), dlatego zostaje za Reckless. Ma tyle samo punktów co Cher Ami (40), tę samą rozpoznawalność i skutek, i wyprzedza go, bo zaczął służbę rok wcześniej.
3 Cher Ami, 1918
- Zwierzę
- Gołąb pocztowy
- Służba
- 1918
- Z kim
- Służba gołębi Korpusu Łączności armii USA, przy 77. Dywizji w Argonne
- Odznaczenia
- Krzyż Wojenny (Croix de Guerre) z palmą
- Słynie z
- Lot ranny z meldunkiem Zagubionego Batalionu
Na początku października 1918 roku, w czasie ofensywy Meuse-Argonne, 554 żołnierzy amerykańskiej 77. Dywizji pod dowództwem majora Charlesa Whittleseya zostało odciętych w Lesie Argońskim i przez pięć dni trwało w okrążeniu. Byli poza zasięgiem radia, więc jedyną łącznością z własnymi liniami były gołębie pocztowe. 4 października na ich stok zaczęły spadać pociski własnej artylerii. Batalion wysłał wtedy meldunek, który przeszedł do historii: „Jesteśmy przy drodze równoległej do 276.4. Nasza własna artyleria kładzie ogień zaporowy prosto na nas. Na litość boską, przerwijcie to”.6
Gołąb, któremu przypisuje się ten lot, Cher Ami, został trafiony w pierś zaraz po starcie. Doleciał do gołębnika z niemal odstrzeloną nogą i ślepy na jedno oko, a wojskowi lekarze utrzymali go przy życiu. Gdy wreszcie nadeszła odsiecz, o własnych siłach mogło wyjść tylko 194 z 554 ludzi. Francja odznaczyła ptaka Krzyżem Wojennym z palmą, a jego wypreparowane ciało można oglądać w waszyngtońskim National Museum of American History. Mit i fakt: legenda mówi, że Cher Ami zatrzymał ostrzał, ale kurator Smithsonian Frank Blazich nie znalazł przekonujących dowodów, że to on niósł ten meldunek, i ustalił, że ogień ustał mniej więcej pięć minut przed jego powrotem do gołębnika, więc to nie meldunek przerwał ostrzał.7
Dlaczego to miejsce: Niewiele zwierząt wojennych jest tak szeroko znanych i tak dobrze pamiętanych (rozpoznawalność 5, pamięć 5). Ustalenia Blazicha obniżają pewność źródeł do 3, a ponieważ działa już ucichły, skutek do 2. Cher Ami ma tyle samo punktów co Stubby (40), tę samą rozpoznawalność i skutek, i jest trzeci, bo Stubby zaczął służbę rok wcześniej.
4 Wojtek, 1942 do 1947
- Zwierzę
- Niedźwiedź brunatny syryjski
- Służba
- 1942 do 1947
- Z kim
- 22. Kompania Zaopatrywania Artylerii, 2 Korpus Polski
- Odznaczenia
- Brak oficjalnych; stopień kaprala
- Słynie z
- Niedźwiedź z odznaki swojej kompanii
8 kwietnia 1942 roku żołnierze armii Andersa, którzy dopiero wydostali się ze Związku Sowieckiego, w marszu z uchodźcami z Pahlavi w Iranie spotkali perskiego chłopca z osieroconym niedźwiadkiem; Historic Environment Scotland umieszcza to spotkanie pod Hamadanem. W sierpniu młody niedźwiedź trafił do 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, późniejszej jednostki 2 Korpusu Polskiego. Żeby zabrać go do Włoch, kompania wpisała go do ewidencji jako szeregowca, z własnym numerem służbowym.8
Pod Monte Cassino w maju 1944 roku, jak opowiadali jego towarzysze broni, Wojtek naśladował żołnierzy rozładowujących amunicję i sam nosił skrzynie z pociskami. Ta opowieść pochodzi od ludzi, którzy z nim służyli, i nie wszyscy ją potwierdzali: Hoover Institution zwraca uwagę, że wspomnienia Stanisława Kroczaka, oficera tej samej kompanii, kładą kres historiom o noszeniu pocisków. Pewne jest, że kompania przyjęła jako oficjalną odznakę niedźwiedzia z pociskiem w łapach, a Wojtek został kapralem. Po wojnie przyjechał z jednostką do Szkocji, 15 listopada 1947 roku trafił do zoo w Edynburgu i tam zmarł w 1963 roku. Jego pomniki stoją dziś w Żaganiu (2013), Krakowie (2014) i Edynburgu (2015).9
Dlaczego to miejsce: Wojtka znają w Polsce i w Wielkiej Brytanii, a trzy miasta postawiły mu pomniki (rozpoznawalność 5, pamięć 5). Jest na tym miejscu, bo źródła pokazują ukochaną maskotkę wpisaną do ewidencji, a pociski spod Monte Cassino znamy tylko z relacji kolegów (służba 3, pewność 3).

5 Warrior, 1914 do 1918
- Zwierzę
- Ogier pełnej krwi, urodzony na wyspie Wight w 1908 roku
- Służba
- 1914 do 1918
- Z kim
- gen. Jack Seely, Kanadyjska Brygada Kawalerii
- Odznaczenia
- Honorowy Medal Dickin (2014)
- Słynie z
- Cztery lata na froncie zachodnim
Warrior pojechał do Francji w 1914 roku ze swoim właścicielem, generałem Jackiem Seelym, bliskim przyjacielem Winstona Churchilla, który później dowodził Kanadyjską Brygadą Kawalerii. Koń i jeździec przeszli przez Ypres, pierwszy dzień bitwy nad Sommą i błoto Passchendaele, a Warrior dwa razy utknął w płonącej stajni.10
30 marca 1918 roku, w czasie niemieckiej ofensywy wiosennej, Niemcy zajęli las Moreuil pod Amiens, a brygada Seely'ego dostała rozkaz jego odbicia. Seely poprowadził natarcie na grzbiecie Warriora, a szwadron porucznika Gordona Flowerdewa z pułku Lord Strathcona's Horse przeprowadził szarżę uważaną za ostatnią szarżę kawalerii tej wojny. Brygada straciła 305 ludzi zabitych, rannych i zaginionych oraz ponad 800 koni. Warrior wrócił do domu pod koniec 1918 roku, w 1922 roku wygrał wyścig przełajowy (point-to-point) na wyspie Wight i padł w 1941 roku; według PDSA „The Times” zatytułował jego nekrolog „Koń, którego Niemcy nie zdołali zabić”, według Warrior Trust była to gazeta „Evening Standard”. 2 września 2014 roku PDSA przyznało mu pierwszy honorowy Medal Dickin, w imieniu wszystkich zwierząt, które służyły w I wojnie światowej. Większość tego, co wiemy o jego wojnie, pochodzi z książki samego Seely'ego, My Horse Warrior (1934), wznowionej w 2011 roku pod tytułem Warrior.11
Dlaczego to miejsce: Cztery lata na froncie i szarża pod Moreuil to służba, jaką może się pochwalić niewiele zwierząt (służba 5). Znają go jednak głównie w Wielkiej Brytanii i Kanadzie (rozpoznawalność 3), a jego czyny opierają się w dużej mierze na książce jeźdźca (pewność 3), co trzyma go poza pierwszą czwórką.
6 Bucefał, zm. 326 p.n.e.
- Zwierzę
- Koń z Tesalii
- Służba
- Do śmierci w 326 p.n.e., w wieku około 30 lat
- Z kim
- Aleksander Wielki
- Odznaczenia
- Miasto Bucefala nazwane jego imieniem
- Słynie z
- Ujarzmiony przez młodego Aleksandra
Plutarch opowiada, że Tesalczyk Filonikos przyprowadził królowi Filipowi II Macedońskiemu konia o imieniu Bucefał i chciał za niego trzynaście talentów. Nikt nie mógł go dosiąść, dopóki młody Aleksander nie zauważył, że koń boi się własnego cienia. Obrócił go pyskiem do słońca i odjechał na nim, a Filip, jak pisze Plutarch, zapłakał z radości i powiedział synowi, by szukał królestwa na swoją miarę.12
Arrian pisze, że koń dzielił z Aleksandrem wiele trudów i niebezpieczeństw i nosił znak w kształcie wołowej głowy, od którego wzięło się jego imię. Pod Gaugamelą, według Plutarcha, Aleksander oszczędzał starzejącego się konia do chwili natarcia i dopiero wtedy na niego wsiadał. Gdy Bucefała uprowadzono w kraju Uksjów, Aleksander zagroził, że wybije wszystkich mieszkańców, jeśli go nie oddadzą, i koń wrócił. Padł w 326 roku p.n.e., po bitwie z Porosem nad Hydaspesem, w wieku około 30 lat: według Arriana z wyczerpania i starości, według większości autorów, jak podaje Plutarch, od ran. Aleksander założył w tym miejscu miasto i nazwał je Bucefala. Legenda i źródła: wszystkie te opowieści znamy od Plutarcha i Arriana, którzy pisali ponad cztery stulecia po śmierci konia, a nawet oni nie zgadzają się, jak padł i gdzie go porwano; żaden antyczny autor nie podaje daty ujarzmienia, więc lata jego służby są nieznane.13
Dlaczego to miejsce: O koniu Aleksandra słyszał prawie każdy (rozpoznawalność 5), a jego imię nosiło miasto (pamięć 4). Jego czyny znamy jednak od autorów piszących wieki później (pewność 2, służba 3); ma 35 punktów, tyle co cztery inne zwierzęta, i wyprzedza je rozpoznawalnością, pierwszym kryterium przy remisie.

7 Simon, 1948 do 1949
- Zwierzę
- Kot okrętowy, przybłęda z Hongkongu
- Służba
- 1948 do 1949
- Z kim
- HMS „Amethyst”, Royal Navy
- Odznaczenia
- Medal Dickin (1949)
- Słynie z
- Polowanie na szczury na uwięzionym okręcie
20 kwietnia 1949 roku, w czasie chińskiej wojny domowej, brytyjska fregata HMS „Amethyst” płynęła w górę Jangcy do Nankinu, gdy komunistyczne baterie otworzyły ogień i zepchnęły ją na mieliznę. Okręt dostał ponad 50 bezpośrednich trafień. Zginął dowódca, komandor podporucznik Skinner, a okrętowy kot Simon został ranny od wybuchu: miał odłamki w łapach i oparzenia grzbietu i pyszczka. Amethyst stracił 22 zabitych i 31 rannych.14
Okręt tkwił uwięziony na rzece 101 dni, aż 30 lipca podniósł kotwicę i przedarł się do floty w Hongkongu. W upale szczury opanowały kurczące się zapasy. Simon wrócił do pracy i tępił je, w tym wielkiego szczura, którego załoga przezwała Mao Tse-tungiem, a do tego towarzyszył rannym podczas codziennych obchodów; marynarze awansowali go na „starszego marynarza”. Uzasadnienie Medalu Dickin, przyznanego w 1949 roku, mówi, że rozprawił się z wieloma szczurami, „choć był ranny od wybuchu pocisku”, a jego postawa przez cały incydent była „najwyższej próby”. Amethyst dotarł do Plymouth na początku listopada; Simon zmarł na kwarantannie 28 listopada 1949 roku, zanim zdążono wręczyć mu medal, i został pochowany z pełnymi honorami wojskowymi na cmentarzu zwierząt PDSA w Ilford. Do dziś jest jedynym kotem z tym medalem.15
Dlaczego to miejsce: Uzasadnienie medalu, zapis incydentu na Jangcy i prasa zgadzają się we wszystkim (pewność 5), a Simon to jedyny kot z Medalem Dickin (rozpoznawalność 4). Okrętowy kot pilnujący zapasów nie zmienił jednak przebiegu walki (skutek 2); wśród zwierząt z 35 punktami ustępuje Bucefałowi rozpoznawalnością i z tego samego powodu wyprzedza pozostałe.
8 G.I. Joe, 1943
- Zwierzę
- Gołąb pocztowy (USA43SC6390)
- Służba
- 1943
- Z kim
- Służba Gołębi Armii USA, Włochy
- Odznaczenia
- Medal Dickin (1946)
- Słynie z
- 20 mil w 20 minut
18 października 1943 roku, gdy alianci przebijali się na północ przez Włochy, brytyjscy żołnierze zajęli wioskę Calvi Vecchia znacznie wcześniej, niż planowano. Nalot na niemieckie pozycje w tej miejscowości był już zaplanowany i bombowce lada chwila mogły uderzyć we własne wojska. Ani radio, ani telegraf nie zdołały przekazać ostrzeżenia do bazy lotniczej.16
Do nóżki G.I. Joe, gołębia Służby Gołębi Armii USA, przypięto meldunek, a on przeleciał 20 mil (około 32 km) do bazy w 20 minut. Dotarł, gdy samoloty szykowały się do startu, i nalot odwołano. Uzasadnienie Medalu Dickin nazywa ten lot najwybitniejszym wyczynem gołębia armii amerykańskiej w II wojnie światowej i przypisuje mu ocalenie co najmniej 100 żołnierzy alianckich. Późniejsze opowieści często mówią o 1000 ocalonych, ale uzasadnienie tej liczby nie podaje; według „Christian Science Monitor” tylu brytyjskich żołnierzy było w wiosce. 4 listopada 1946 roku w Tower of London jako pierwsze zwierzę spoza Wielkiej Brytanii otrzymał ten medal. Resztę życia spędził w wojskowym gołębniku Churchill Loft w Fort Monmouth w New Jersey, razem z innymi odznaczonymi gołębiami, i dożył 18 lat.17
Dlaczego to miejsce: Uzasadnienie medalu przypisuje mu co najmniej 100 ocalonych, najwięcej spośród zwierząt na tej liście (skutek 4), a źródła są solidne (pewność 4). Wyżej nie stoi, bo poza światem hodowców gołębi mało kto zna jego imię (rozpoznawalność 3); wśród zwierząt z 35 punktami ustępuje rozpoznawalnością Bucefałowi i Simonowi, a pozostałe wyprzedza skutkiem.
9 Judy, 1936 do 1945
- Zwierzę
- Pointer angielski, biało-brązowy
- Służba
- 1936 do 1945
- Z kim
- Kanonierki Royal Navy Gnat i Grasshopper; potem japońskie obozy jenieckie
- Odznaczenia
- Medal Dickin, 1946
- Słynie z
- Jedyny pies zarejestrowany jako jeniec wojenny
Judy, biało-brązowa suczka pointera, urodziła się w lutym 1936 roku w Szanghaju i jeszcze tego samego roku została maskotką HMS Gnat, brytyjskiej kanonierki patrolującej Jangcy. W 1939 roku przeszła z częścią załogi na HMS Grasshopper. W 1942 roku Grasshopper uciekał z Singapuru, gdy zbombardowały go japońskie samoloty. Załoga opuściła okręt i trafiła na bezludną wyspę bez wody pitnej. Wodę znalazła Judy: rozkopała piasek i odsłoniła źródło słodkiej wody.18
18 marca 1942 roku Japończycy pojmali rozbitków na Sumatrze. W obozie Gloegoer pod Medanem lotnik RAF Frank Williams dzielił się z nią swoją porcją ryżu i namówił komendanta, by wpisał ją do ewidencji jako jeńca wojennego, z numerem 81A Gloegoer Medan. W czerwcu 1944 roku statek przewożący jeńców zatonął, a zginęły setki ludzi; według PDSA Judy pływała między rozbitkami i podsuwała kawałki drewna tym, którzy nie umieli pływać. Przetrwała obozy. W maju 1946 roku dostała Medal Dickin „za wspaniałą odwagę i wytrwałość w japońskich obozach jenieckich”, a Williams otrzymał od PDSA Biały Krzyż św. Idziego za to, że utrzymał ją przy życiu. Zmarła w Tanzanii w lutym 1950 roku, wciąż przy nim.19
Dlaczego to miejsce: Wojenne losy Judy są jak na zwierzę wyjątkowo dobrze udokumentowane, aż po numer jeniecki w brytyjskim Archiwum Narodowym, więc pewność źródeł 4, a znalezione przez nią źródło utrzymało przy życiu rozbitków. Ma 35 punktów, tyle samo co cztery inne zwierzęta: poza Wielką Brytanią mało kto ją zna, więc rozpoznawalność 3, a przed Chipsem, z którym remisuje też w skutku, stoi tylko dlatego, że wcześniej zaczęła służbę.
10 Chips, 1942 do 1945
- Zwierzę
- Mieszaniec owczarka niemieckiego, collie i husky
- Służba
- 1942 do 1945
- Z kim
- 3. Pluton Żandarmerii, 3. Dywizja Piechoty armii USA
- Odznaczenia
- Srebrna Gwiazda i Purpurowe Serce (odebrane); Medal Dickin, 2018
- Słynie z
- Atak na gniazdo karabinu maszynowego na Sycylii
Chips był psem rodziny Wrenów z Pleasantville w stanie Nowy Jork. Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, właściciele oddali go organizacji Dogs for Defense, a armia wyszkoliła go w ośrodku psów wojskowych we Front Royal w Wirginii. Ze swoim przewodnikiem, szeregowym Johnem Rowellem, wylądował we francuskim Maroku i pilnował konferencji w Casablance, na której w styczniu 1943 roku spotkali się Roosevelt i Churchill.20
10 lipca 1943 roku, pierwszego dnia inwazji na Sycylię, pluton Rowella przygwoździł do ziemi pod Licatą ogień karabinu maszynowego strzelającego z szopy. Chips wyrwał się, przebiegł przez ogień i wpadł do środka. Wyszedł stamtąd żołnierz z psem uczepionym gardła, a za nim trzech kolejnych z rękami w górze; Chips miał ranę głowy i oparzenia od prochu. Niektóre relacje podają datę 9 lipca. Tej samej nocy ostrzegł Rowella przed dziesięcioma podkradającymi się Włochami i wszystkich wzięto do niewoli. Dostał Srebrną Gwiazdę i Purpurowe Serce, ale po proteście stowarzyszenia kawalerów Purpurowego Serca Departament Wojny uznał, że odznaczenia są dla ludzi, i je odebrał. Chips służył w dywizji dalej i w grudniu 1945 roku wrócił do Wrenów. Medal Dickin PDSA przyznała mu 15 stycznia 2018 roku.21
Dlaczego to miejsce: Żadne zwierzę na tej liście nie zdobyło się w jednej chwili na odważniejszy czyn, więc służba 5, a uzasadnienie odznaczeń, odebrane medale i świadkowie z jego jednostki dają solidne źródła (pewność 4). Ma 35 punktów jak cztery inne zwierzęta; w rozpoznawalności (3) i skutku (3) remisuje z Judy, ale zaczął służbę później, więc stoi za nią, a w dół ciągnie go też słabsza pamięć (3).

11 Marengo, 1800 do 1815
- Zwierzę
- Niewielki siwy ogier arabski
- Służba
- 1800 do 1815, według tradycji; padł w 1831
- Z kim
- Napoleon Bonaparte
- Odznaczenia
- Brak oficjalnych
- Słynie z
- Koń Napoleona; jego szkielet stoi w Londynie
Marengo był niewielkim siwym arabem, nazwanym na pamiątkę zwycięstwa Napoleona pod Marengo we Włoszech w 1800 roku. Napoleon miał na nim jeździć w wielu kampaniach od 1800 do 1815 roku, ale muzeum, które przechowuje jego szkielet, pisze ostrożnie: „podobno”. Szczegółowy przebieg jego służby, przez wszystkie wojny napoleońskie, od Włoch po Austrię, z marszem na Moskwę i z powrotem, to historia przypisana ogierowi, którego w 1823 roku reklamowano w Londynie jako „osobistego wierzchowca Bonapartego”, z kulą w ogonie i cesarskim N wypalonym na boku. Historyczka Jill Hamilton, która prześledziła tę opowieść, pyta, dlaczego do napoleońskiej legendy trafił tylko ten koń, a nie inne wierzchowce cesarza, choćby Jaffa, Ali czy Désirée.22
Koniec tej historii jest pewniejszy. Po klęsce Napoleona pod Waterloo w 1815 roku konia schwytano na polu bitwy i wywieziono do Anglii. Gdy padł w 1831 roku, jego szkielet zachowano i wystawiono w Royal United Services Institute, a w latach 60. XX wieku trafił do National Army Museum w londyńskim Chelsea, gdzie stoi do dziś. Mit i fakt: szkielet i schwytanie konia pod Waterloo są udokumentowane; bitwy, przez które miał nieść Napoleona, pochodzą z tradycji i z reklamy z 1823 roku, nie z akt kampanii.23
Dlaczego to miejsce: Obrazy przedstawiające jego pana uczyniły Marengo sławnym (rozpoznawalność 4), a szkielet w muzeum podtrzymuje pamięć (4), ale jego bitwy opierają się na późniejszej tradycji, więc służba 3 i pewność źródeł 2. Remisuje ze Smoky na 32 punktach i wyprzedza ją dzięki większej rozpoznawalności.
12 Smoky, 1944 do 1945
- Zwierzę
- Yorkshire terrier, około 1,8 kg
- Służba
- 1944 do 1945
- Z kim
- kpr. William Wynne, 26. Eskadra Rozpoznania Fotograficznego, 5. Armia Powietrzna USA
- Odznaczenia
- Brak oficjalnych; certyfikat PDSA, 2011
- Słynie z
- Przeciągnięcie kabla pod lotniskiem na Luzonie
W marcu 1944 roku amerykański lotnik William Wynne kupił na Nowej Gwinei za dwa funty australijskie maleńką suczkę, którą jego kolega z namiotu znalazł w opuszczonym okopie. Smoky ważyła około 1,8 kilograma i miała jakieś 18 centymetrów wzrostu. Według Australian War Memorial wcześniej należała do amerykańskiej pielęgniarki wojskowej. Z Wynne'em, który służył w 26. Eskadrze Rozpoznania Fotograficznego, przeszła Nową Gwineę, Biak, Luzon i Okinawę, odbyła 12 lotów ratowniczych i rozpoznawczych i przetrwała około 150 nalotów.24
Najsłynniejsze zadanie wykonała na lotnisku nad zatoką Lingayen na Luzonie. Saperzy musieli przeprowadzić linię łączności pod pasem startowym, przez rurę długą na około 21 metrów i szeroką na jakieś 20 centymetrów. Wynne przywiązał jej do obroży sznurek i zawołał ją z drugiego końca; gdy przeszła, sznurek przeciągnął za nią kabel. National Geographic pisze, że inaczej trzeba by przez kilka dni kopać rów na lotnisku atakowanym z powietrza, i przypisuje jej uchronienie około 250 ludzi i 40 samolotów. Po wojnie odwiedzała rannych żołnierzy w szpitalach; zmarła w 1957 roku i jest pochowana w Cleveland w Ohio, a Australian War Memorial wymienia jej pomnik w Herston w Brisbane. Według biografii pióra Damiena Lewisa w 2011 roku PDSA przyznała jej certyfikat za odwagę lub oddanie.25
Dlaczego to miejsce: Jedno pomysłowe zadanie wykonane w zagrożeniu nalotem oszczędziło ludzi i samoloty (skutek 3), a grób w Cleveland i pomnik w Brisbane podtrzymują pamięć (4), ale jej czyny znamy głównie z relacji właściciela, więc pewność źródeł 3. Remisuje z Marengo na 32 punktach i ustępuje mu, bo jest mniej znana.
13 Copenhagen, 1815
- Zwierzę
- Ogier, wierzchowiec Wellingtona
- Służba
- Waterloo, 1815; padł w 1836
- Z kim
- Książę Wellington
- Odznaczenia
- Brak oficjalnych; pochowany z honorami wojskowymi
- Słynie z
- Cały dzień pod Wellingtonem pod Waterloo
Copenhagen był wierzchowcem księcia Wellingtona, ogierem, na którym książę dowodził pod Waterloo 18 czerwca 1815 roku. Wellington nie twierdził, że był piękny czy szybki. Cenił w nim wytrzymałość: „bywały może szybsze konie, z pewnością wiele ładniejszych”, mówił, „ale co do hartu i wytrzymałości nie widziałem mu równego”.26
Waterloo wystawiło tę wytrzymałość na pełną próbę. Jak pisze Stella Halkyard w piśmie PN Review, Copenhagen niósł tego dnia Wellingtona przez około siedemnaście godzin, gdy książę objeżdżał swoją linię w czasie kolejnych francuskich ataków i aż do wieczora. Dowódca, który nie może się ruszać, niewiele widzi, a rolą konia było utrzymać go w ruchu: Copenhagen nie dokonał żadnego własnego czynu, który zmieniłby przebieg bitwy, i nikt takiego mu nie przypisuje.27
Po wojnach stary koń dożywał swoich dni na pastwisku w posiadłości Wellingtona w Stratfield Saye. Gdy padł w 1836 roku, pochowano go tam z pełnymi honorami wojskowymi pod dębem burgundzkim. Jego grób można odwiedzić do dziś, podobnie jak karawan księcia. Mało kto o nim jednak słyszał, podczas gdy Marengo, koń przeciwnika Wellingtona, stoi na widoku w londyńskim muzeum.28
Dlaczego to miejsce: Jego długi dzień pod Waterloo jest dobrze poświadczony (służba 4, pewność źródeł 4), ale noszenie generała samo niczego nie zmieniło (skutek 2), a jest znacznie mniej znany niż Marengo, koń jego przeciwnika, więc rozpoznawalność 3 zatrzymuje go na 31 punktach.
14 Gander, 1940 do 1941
- Zwierzę
- Nowofundland, około 65 kg
- Służba
- 1940 do 1941
- Z kim
- 1. Batalion Royal Rifles of Canada
- Odznaczenia
- Medal Dickin, 2000 (pośmiertnie)
- Słynie z
- Ucieczka z granatem od rannych
Gander zaczynał jako Pal, pies rodziny z Nowej Fundlandii. Według Valour Canada, gdy podrapał dziecku twarz, właściciele, nie chcąc go usypiać, oddali go żołnierzom Royal Rifles of Canada, stacjonującym wtedy na lotnisku Gander. Ci nazwali go od nazwy bazy i mianowali sierżantem. W 1940 roku został maskotką batalionu. Pod koniec 1941 roku Royal Rifles i Winnipeg Grenadiers popłynęli wzmocnić obronę Hongkongu, a Gander razem z nimi.29
Japonia zaatakowała Hongkong 8 grudnia 1941 roku. W walkach pod Lye Mun na wyspie Hongkong, jak podaje uzasadnienie Medalu Dickin, Gander co najmniej trzy razy rzucał się na nieprzyjaciela. Pewnej nocy japoński granat upadł obok grupy rannych Kanadyjczyków; Gander chwycił go, pobiegł z nim w stronę wroga i zginął w wybuchu. Pamięć o nim przechowali weterani batalionu, a medal przyszedł prawie sześćdziesiąt lat później: wręczono go 27 października 2000 roku na zjeździe weteranów w Ottawie jako pierwszy Medal Dickin dla kanadyjskiego zwierzęcia, a dziś jest w Kanadyjskim Muzeum Wojny. Jego imię widnieje na ścianie pamięci weteranów Hongkongu w Ottawie, a od 2015 roku w mieście Gander stoi pomnik psa i jego opiekuna.30
Dlaczego to miejsce: Jeden czyn pod ogniem, który ocalił rannych, daje mu służbę 4 i skutek 3, ale poza Kanadą mało kto go zna (rozpoznawalność 2), a historia opiera się na wspomnieniach weteranów spisanych po dziesięcioleciach (pewność 3). Remisuje z Luccą na 29 punktach przy tej samej rozpoznawalności i skutku i wyprzedza ją jako starszy.
15 Lucca, 2006 do 2012
- Zwierzę
- Owczarek niemiecki
- Służba
- 2006 do 2012
- Z kim
- Piechota Morska USA; przewodnicy Chris Willingham i Juan Rodriguez
- Odznaczenia
- Medal Dickin, 2016
- Słynie z
- Około 400 misji bez strat w ludziach
Lucca była psem Piechoty Morskiej USA wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych. Przez sześć lat w Iraku i Afganistanie odbyła około 400 misji, idąc przed patrolami i szukając ukrytych ładunków, zanim nadepną na nie idący za nią ludzie. Według NBC News w żadnym z jej patroli nikt nie został ranny ani zabity. Starszy sierżant Chris Willingham, który służył z nią w Afganistanie i potem zabrał ją do domu, mówił, że była bardzo inteligentna, lojalna i miała niesamowity zapał do pracy.31
23 marca 2012 roku, podczas jej ostatniego patrolu w prowincji Helmand, pod Luccą wybuchł improwizowany ładunek. Jej ówczesny przewodnik, kapral Juan Rodriguez, zaniósł ją w bezpieczne miejsce, założył opaskę uciskową i nie odstępował jej przez całe leczenie; straciła łapę. Na emeryturze zamieszkała z rodziną Willinghama w Kalifornii. 5 kwietnia 2016 roku w koszarach Wellington w Londynie otrzymała Medal Dickin, 67. w historii i pierwszy dla psa Piechoty Morskiej USA.32
Jej historia to przeciwieństwo legendy. Liczba misji, data i miejsce zranienia oraz nazwiska przewodników pochodzą od żołnierzy, którzy tam byli, i z uzasadnienia medalu, a niczego z tego nie trzeba było później prostować. Brakuje jej tylko sławy: nie ma pomników, filmów ani słynnego zdjęcia.
Dlaczego to miejsce: Najlepiej udokumentowana służba na liście (pewność źródeł 5) i lata patroli na pierwszej linii (służba 4), ale mało kto o niej słyszał (rozpoznawalność 2, pamięć 2). Remisuje z Ganderem na 29 punktach przy tej samej rozpoznawalności i skutku i ustępuje mu, bo zaczęła służbę później.
Jak wybraliśmy i ułożyliśmy zwierzęta wojenne
Uwzględniliśmy jedno zwierzę znane z imienia, które służyło z wojskiem na wojnie, i ocenialiśmy je za to, co potwierdzają źródła: uzasadnienia Medalu Dickin, akta jednostek, zbiory muzeów i relacje żołnierzy, którzy służyli obok. Nie szeregujemy gatunków ani milionów bezimiennych koni, mułów, wielbłądów i słoni; piszemy o nich w osobnej części pod listą oraz w przewodnikach po słoniach bojowych i największych szarżach kawalerii. Zwierzę, którego historia opiera się tylko na legendzie, jak Niezatapialny Sam, kot, który podobno przeżył trzy zatonięcia, pomijamy.
Rozważyliśmy 24 kandydatów i każdemu daliśmy od 1 do 5 punktów w pięciu kryteriach. Rozpoznawalność liczy się potrójnie, bo ta strona odpowiada na pytanie, które zwierzęta wojenne są najsłynniejsze; służba i czyny, skutek i pamięć podwójnie, a pewność źródeł raz:
- Rozpoznawalność (×3). 5, gdy zwierzę jest znane daleko poza historią wojskowości i pojawia się na większości list słynnych zwierząt wojennych, 1, gdy znają je tylko specjaliści.
- Służba i czyny (×2). Co zwierzę zrobiło, w jakim niebezpieczeństwie i jak długo: 5 za powtarzane czyny pod ogniem albo lata służby na froncie, 3 za jeden czyn albo służbę, którą źródła potwierdzają tylko częściowo, 1 za maskotkę, która słynie z samej obecności.
- Skutek (×2). 5, gdy to, co zrobiło zwierzę, uratowało oddział albo zmieniło przebieg walki, 1, gdy nie zmieniło niczego poza nastrojem ludzi wokół.
- Pamięć (×2). 5, gdy zwierzę żyje dziś w muzeach, pomnikach, filmach i książkach, 1, gdy jest zapomniane.
- Pewność źródeł (×1). 5, gdy czyny potwierdzają uzasadnienia odznaczeń, akta jednostki i niezależni świadkowie, 1, gdy opierają się na legendzie; historia znana z relacji jednego opiekuna, opowieści jednego pułku albo autorów piszących wieki później dostaje 3 lub mniej.
Lista jest uszeregowana według sumy punktów, nie według dat. Przy remisie wyżej stoi zwierzę bardziej znane, potem to, którego czyny zmieniły więcej, a na końcu to, które wcześniej zaczęło służbę. Punkty to nasza ocena redakcyjna oparta na źródłach podanych niżej, a tabela pokazuje każdy z nich. Widać w niej na przykład, dlaczego Wojtek, najsłynniejsze zwierzę wojenne w Polsce, jest dopiero czwarty: naprawdę wpisano go do ewidencji 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, ale opowieść o tym, że nosił pociski pod Monte Cassino, pochodzi ze wspomnień jego towarzyszy broni, więc za służbę i pewność źródeł dostaje po 3. Sierżant Reckless prowadzi z odwrotnego powodu: jest mniej sławna niż Stubby czy Cher Ami, ale jej 51 kursów pod ogniem odnotowały dokumenty samej piechoty morskiej, a najsłynniejsze czyny tamtych dwojga, schwytany szpieg i meldunek, który miał przerwać ostrzał, opierają się na opowieściach tylko częściowo potwierdzonych w źródłach.
| Miejsce | Nazwa | Rozpoznawalność ×3 | Służba i czyny ×2 | Skutek ×2 | Pamięć ×2 | Pewność źródeł ×1 | Razem |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Sierżant Reckless | 4 | 5 | 3 | 5 | 4 | 42 |
| 2 | Sierżant Stubby | 5 | 4 | 2 | 5 | 3 | 40 |
| 3 | Cher Ami | 5 | 4 | 2 | 5 | 3 | 40 |
| 4 | Wojtek | 5 | 3 | 2 | 5 | 3 | 38 |
| 5 | Warrior | 3 | 5 | 3 | 4 | 3 | 36 |
| 6 | Bucefał | 5 | 3 | 2 | 4 | 2 | 35 |
| 7 | Simon | 4 | 3 | 2 | 4 | 5 | 35 |
| 8 | G.I. Joe | 3 | 4 | 4 | 3 | 4 | 35 |
| 9 | Judy | 3 | 4 | 3 | 4 | 4 | 35 |
| 10 | Chips | 3 | 5 | 3 | 3 | 4 | 35 |
| 11 | Marengo | 4 | 3 | 2 | 4 | 2 | 32 |
| 12 | Smoky | 3 | 3 | 3 | 4 | 3 | 32 |
| 13 | Copenhagen | 3 | 4 | 2 | 3 | 4 | 31 |
| 14 | Gander | 2 | 4 | 3 | 3 | 3 | 29 |
| 15 | Lucca | 2 | 4 | 3 | 2 | 5 | 29 |
Blisko listy
Pięć zwierząt było blisko i nie weszło do piętnastki:
Winkie, 1942. W lutym 1942 roku uszkodzony bombowiec Beaufort wodował na Morzu Północnym w drodze powrotnej znad Norwegii, ponad 100 mil od bazy, a załoga nie mogła podać przez radio swojej pozycji. Gołębica przeleciała około 120 mil do domu, oblepiona ropą, a w bazie RAF Leuchars na tej podstawie wyliczono miejsce poszukiwań; czterech lotników uratowano. Dostała pierwszy w historii Medal Dickin, ale dziś mało kto ją pamięta.33
Comanche, 1868 do 1891. Koń kapitana Mylesa Keogha został znaleziony ciężko ranny po bitwie nad Little Bighorn i żył do 1891 roku; jego wypchane ciało stoi w muzeum przyrodniczym Uniwersytetu Kansas. Nie był jedynym ocalałym, jak chce legenda, tylko jedyną żywą istotą pozostawioną na polu bitwy, i słynie z tego, że przeżył, a nie z tego, co zrobił.34
Traveller, 1861 do 1870. Siwy wałach Roberta E. Lee, z rasy saddlebred, z doliny Greenbrier, nosił generała przez całą wojnę secesyjną, szedł za jego karawanem w 1870 roku i padł rok później; leży tuż przy Lee Chapel w Lexington w Wirginii. Był wierzchowcem generała bez żadnego własnego czynu, więc odpada na służbie i skutku.35
Rags, 1918. Bezpański pies z Paryża, przygarnięty przez Jimmy'ego Donovana z amerykańskiej 1. Dywizji, nosił meldunki w dywizji i razem z Donovanem został ranny i zatruty gazem w ofensywie Meuse-Argonne; tak pisał nekrolog w „New York Times” z 1936 roku, cytowany przez Rebeccę Frankel w „Foreign Policy”, który przyznawał też, że narosły wokół niego apokryficzne opowieści. Leży na cmentarzu Aspin Hill w Silver Spring w stanie Maryland, ale znają go głównie czytelnicy książek o zwierzętach.36
Rob, 1942 do 1945. Ten collie był na wcześniejszej wersji tej strony, a jego Medal Dickin z 22 stycznia 1945 roku jest prawdziwy: uzasadnienie przypisuje mu ponad 20 skoków ze spadochronem z piechotą w Afryce Północnej i z SAS we Włoszech. Jednak Quentin Hughes, były oficer szkoleniowy SAS, napisał we wspomnieniach, że skoki wymyślono, by pies mógł zostać w pułku. Rob odpada przez wątpliwości, nie przez brak odwagi.37
A co z milionami koni, mułów i psów bez imion?
Nie szeregujemy ich, bo lista pojedynczych zwierząt nie może zważyć całego gatunku, ale to one wykonały większość pracy i najczęściej ginęły. Warrior Trust podaje często przytaczaną liczbę ośmiu milionów koni i mułów, które nie wróciły z I wojny światowej, licząc wszystkie armie; zapis londyńskiego pomnika w bazie War Memorials Trust mówi o ponad milionie zabitych koni sojuszniczych. Według tego samego zapisu ponad 300 tysięcy gołębi nosiło meldunki w obu wojnach światowych, psy układały linie telegraficzne i wydobywały ofiary bombardowań spod gruzów, kanarki wykrywały gaz, a świetliki oświetlały tunel.38

O koniu jako broni piszemy w przewodniku po największych szarżach kawalerii w historii, a słonie mają własny tekst: słonie bojowe.
Czym jest Medal Dickin i gdzie stoi pomnik Animals in War?
Medal Dickin to brązowy medal weterynaryjnej organizacji dobroczynnej PDSA dla zwierząt służących w czasie konfliktów zbrojnych, nazywany często zwierzęcym Krzyżem Wiktorii; ustanowiła go w 1943 roku Maria Dickin, założycielka organizacji. Widnieją na nim napisy „For Gallantry” (Za męstwo) i „We Also Serve” (My także służymy). Według PDSA przyznano go 75 razy: 38 psom, 32 gołębiom, 4 koniom i 1 kotu, a do tego honorowy medal dla Warriora w 2014 roku. Ma go osiem z piętnastu zwierząt na tej liście, licząc honorowy medal Warriora.39
24 listopada 2004 roku księżniczka Anna odsłoniła pomnik Animals in War na Park Lane w Londynie, naprzeciw Brook Gate, na skraju Hyde Parku. Zaprojektował go rzeźbiarz David Backhouse: brązowe muły uginają się pod ciężarem, a koń i pies, które przeszły przez wojnę, wychodzą ku pokojowi. Napis dedykuje pomnik wszystkim zwierzętom, które służyły i ginęły u boku wojsk brytyjskich i sojuszniczych, i kończy się słowami „They had no choice”, czyli „Nie miały wyboru”.40
Dlaczego te historie wciąż mają znaczenie
Zwierzęta wojenne nie zgłaszały się na ochotnika, nie rozumiały spraw, którym służyły, i nikt nie mógł im wytłumaczyć, po co. Właśnie dlatego żołnierze je pamiętali: pies, który został, koń, który szedł dalej, ptak, który leciał mimo strzaskanego ciała, były wiernością bez polityki. Ich historie najlepiej opowiadać wprost, z legendami nazwanymi po imieniu i uczciwymi liczbami, bo sama prawda wymaga od czytelnika wystarczająco wiele.






