Kto wygrał Bitwę Warszawską w 1920 roku?
Wygrała Polska. Bitwa trwała od 13 do 25 sierpnia 1920 roku; niektóre opracowania liczą ją od 12 sierpnia, od pierwszych sowieckich ataków na przedpole stolicy. Gdy polskie oddziały broniły przedpola od wschodu i północy, Józef Piłsudski uderzył 16 sierpnia znad Wieprza w skrzydło i tyły armii Michaiła Tuchaczewskiego, które załamały się i uciekły. Sowieci stracili od 60 do 66 tysięcy jeńców, a kolejnych 45-50 tysięcy żołnierzy internowano w niemieckich Prusach Wschodnich. Współcześni nazwali to zwycięstwo Cudem nad Wisłą, a bitwę często zalicza się do przełomowych bitew w dziejach świata.3
Latem 1920 roku Armia Czerwona szła przez Polskę na Warszawę, a w Moskwie liczono, że młoda Rzeczpospolita upadnie, a rewolucja potoczy się dalej, do Niemiec. Za frontem czekał już Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski z Julianem Marchlewskim i Feliksem Dzierżyńskim na czele, gotowy przejąć władzę. W połowie sierpnia, w kilka dni walk na przedpolu stolicy, wszystko się odwróciło.4
Od Kijowa nad Wisłę
Bitwa była kulminacją wojny polsko-bolszewickiej. Pod koniec kwietnia 1920 roku wojska polskie i ukraińskie ruszyły na wyprawę kijowską i 7 maja zajęły Kijów. Sukces okazał się krótki. 5 czerwca 1. Armia Konna Siemiona Budionnego przerwała front i Polacy musieli się cofać.5
4 lipca na Białorusi uderzył Front Zachodni Michaiła Tuchaczewskiego. Wilno padło 14 lipca, Grodno 19 lipca, a na początku sierpnia bolszewicy przekroczyli Bug. Tuchaczewski zapowiadał zdobycie Warszawy 12 sierpnia; Wielka Encyklopedia Radziecka odnotowuje, że naczelny dowódca Armii Czerwonej Siergiej Kamieniew nakazał zająć miasto najpóźniej tego dnia. Lenin liczył na poparcie polskich robotników i na rewolucję w Niemczech. Ta sama sowiecka encyklopedia przyznawała później, że dowództwo nie wzięło pod uwagę tego, co nazywała nacjonalistycznym szałem, rozbudzonym według niej przez polskie koła rządzące grające na uczuciach narodowych, a rosyjski podręcznik szkolny z 2011 roku, cytowany przez historyka Mariusza Wołosa, przyznaje, że hasło Polskiej Republiki Rad nie znalazło poparcia u większości Polaków.6

Naród pod bronią
Państwo było na krawędzi. Transporty broni blokowali kolejarze w Niemczech i Czechosłowacji oraz lewicowe związki zawodowe w całej Europie, prowadzące kampanię pod hasłem „Ręce precz od Rosji Sowieckiej”, a jedyna bezpieczna droga prowadziła przez Rumunię. Zabiegając o brytyjskie pośrednictwo, Polska musiała w lipcu przyjąć ciężkie warunki, w tym granicę na Bugu, które bolszewicy i tak odrzucili; Wielka Brytania zamiast pomocy proponowała rozmowy, a Francja przysyłała broń. 1 lipca powołano Radę Obrony Państwa, a 24 lipca powstał Rząd Obrony Narodowej z chłopskim przywódcą Wincentym Witosem na czele i socjalistą Ignacym Daszyńskim jako wicepremierem.7
Apel do narodu odniósł skutek. Do Armii Ochotniczej generała Józefa Hallera zgłosiło się około 90 tysięcy ludzi, a według IPN ochotników było łącznie ponad 100 tysięcy, w tym 30 tysięcy z samej Warszawy. Między kwietniem a sierpniem armia urosła z około 600 tysięcy do ponad 900 tysięcy żołnierzy, jak podaje Muzeum Historii Polski; VLE liczy w sierpniu 1920 roku około 738 tysięcy. W stolicy nie wybuchło żadne powstanie: polscy robotnicy i chłopi, pisze Szumiło, nie ulegli komunistycznej agitacji. W uchwale na stulecie w 2020 roku Senat nazwał tę wojnę zbiorowym wysiłkiem całego narodu, także mniejszości narodowych.8
Plan
Piłsudski postanowił stoczyć rozstrzygającą bitwę między Bugiem a Wisłą. Rozkaz do przegrupowania z 6 sierpnia (nr 8358/III), którego szczegóły dopracował z generałem Rozwadowskim, przesunął Front Północno-Wschodni na linię Wisły, Wkry i Wieprza, a rozkaz z 8 sierpnia rozdzielił odcinki przedmościa warszawskiego. Powstały trzy fronty. Front Północny generała Hallera miał bronić Warszawy i wiązać nieprzyjaciela. Nowa 5. Armia generała Władysława Sikorskiego nad Wkrą miała zablokować próbę obejścia stolicy od północy. Front Środkowy generała Edwarda Rydza-Śmigłego zbierał grupę uderzeniową nad dolnym Wieprzem, między Dęblinem a Chełmem, by uderzyć w odsłonięte lewe skrzydło sowieckie. Front Południowy generała Wacława Iwaszkiewicza miał powstrzymać Budionnego i bronić Lwowa.9

Koncepcję przełożył na rozkazy Sztab Generalny. Od 22 lipca kierował nim generał Tadeusz Rozwadowski, który podpisał niemal wszystkie kluczowe rozkazy. W nocy z 8 na 9 sierpnia, po naradzie Piłsudskiego z Rozwadowskim i francuskim generałem Maxime'em Weygandem, przygotował on Rozkaz operacyjny specjalny nr 10 000, zatwierdzony przez Naczelnego Wodza: wzmacniał on armię Sikorskiego na północy, a według Muzeum Historii Polski przyspieszył główne uderzenie znad Wieprza z 17 na 16 sierpnia, by zaskoczyć przeciwnika. Spór o autorstwo planu trwa do dziś. Obóz Piłsudskiego przypisywał całą zasługę Marszałkowi, wielu historyków podkreśla jednak rolę Rozwadowskiego, który sam o niej milczał. Janusz Odziemkowski wymienia trzy koncepcje przeciwuderzenia, Weyganda, Piłsudskiego i Rozwadowskiego, wszystkie wymierzone w lewe skrzydło sowieckie, a Jarosław Centek uważa, że autorstwa nie da się łatwo rozstrzygnąć: najpewniej był nim Rozwadowski albo Piłsudski, a udział Weyganda jest mało prawdopodobny.10

Kryptolodzy
Na takie ryzyko można było sobie pozwolić także dlatego, że Polacy czytali sowiecką korespondencję. W 1919 roku porucznik Jan Kowalewski z Sekcji Szyfrów Oddziału II Sztabu Generalnego złamał sowieckie szyfry, a później z jego służbą współpracowali matematycy Wacław Sierpiński, Stanisław Leśniewski i Stefan Mazurkiewicz; historyk kryptologii Marek Grajek przypisuje Sierpińskiemu złamanie na początku sierpnia 1920 roku nowego sowieckiego klucza na podstawie jednej przechwyconej depeszy. Portal Muzeum Historii Polski dzieje.pl dodaje, że punktem zaczepienia Kowalewskiego było słowo „dywizja”, że od sierpnia 1919 do lutego 1920 roku biuro odczytało prawie 400 depesz i że 12 sierpnia Kowalewski złamał szyfr o kryptonimie „Rewolucja”, a odczytane depesze pokazały, że sowiecka Grupa Mozyrska praktycznie nie istnieje: był to rozstrzygający argument za uderzeniem znad Wieprza. Według muzeum polscy radiotelegrafiści zagłuszali też sowieckie częstotliwości, a zdaniem Kowalewskiego że „przez dwie krytyczne doby cały front Tuchaczewskiego nie był w stanie nadać czy odebrać ani jednej depeszy radiowej”.11
Radzymin i Ossów
13 sierpnia Armia Czerwona zaatakowała przedpole Warszawy od wschodu i rozpoczęła walkę o Radzymin; Wielka Encyklopedia Radziecka umieszcza nacierające dywizje sowieckie 23 kilometry od stolicy. Miasteczko przechodziło z rąk do rąk, a uchwała Senatu z 2019 roku podaje, że walki o nie trwały do 17 sierpnia, gdy Radzymin ostatecznie znalazł się w polskich rękach.12

Pod Ossowem 14 sierpnia do walki ruszył I batalion ochotniczego 236. Pułku Piechoty, złożony głównie z gimnazjalistów i studentów. Jego kapelan, ksiądz Ignacy Skorupka, zginął od strzału w głowę. Legenda, utrwalona już komunikatem Sztabu Generalnego z 16 sierpnia, każe mu prowadzić natarcie z krzyżem w ręku. Według innych relacji zginął, udzielając rannemu żołnierzowi ostatniego namaszczenia, a historyk Władysław Pobóg-Malinowski pisał, że trafiła go zabłąkana kula, gdy pochylał się nad ciężko rannym. Etnolożka Kamila Baraniecka-Olszewska uważa zabłąkaną kulę za najbardziej prawdopodobną przyczynę śmierci. Pochowano go 17 sierpnia na Powązkach, a Piłsudski odznaczył go pośmiertnie Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari.13
Nad Wkrą i znad Wieprza
Na północ od stolicy 5. Armia Sikorskiego w walkach 14-16 sierpnia zatrzymała nad Wkrą sowiecką 4., 15. i 3. Armię, wykorzystując, jak pisze Wielka Encyklopedia Radziecka, brak koordynacji ich działań. Mariusz Wołos podkreśla, że przełom sierpnia 1920 roku to nie tylko bitwa na przedpolach Warszawy i obrona linii Wkry: obrona takich miast jak Płock czy Włocławek nie pozwoliła Armii Czerwonej oskrzydlić stolicy.14
O świcie 16 sierpnia Piłsudski osobiście poprowadził znad Wieprza grupę uderzeniową: pięć dywizji piechoty i brygadę jazdy. Przełamała ona słabą osłonę sowiecką pod Kockiem i Cycowem i weszła w pustkę, a piechota pokonywała po 50 do 60 kilometrów dziennie, zajmując przeprawy, mosty i węzły kolejowe na tyłach armii oblegających Warszawę. Wielka Encyklopedia Radziecka szacuje posuwanie się 16 i 17 sierpnia na 60 do 80 kilometrów, co zagroziło tyłom całego Frontu Zachodniego, który nie miał odwodów, by je powstrzymać.15

Pogrom i straty
W ciągu kilku dni front Tuchaczewskiego się rozpadł. Sowiecka 4. Armia i korpus jazdy Gaja zostały przyparte do granicy Prus Wschodnich i między 24 a 26 sierpnia przekroczyły ją i zostały internowane, pisze VLE, razem z około 2000 wziętych wcześniej polskich jeńców. Wielka Encyklopedia Radziecka podaje, że 4. Armia, 3. Korpus Konny i dwie dywizje 15. Armii, po wyczerpaniu amunicji, musiały się dać internować, a główne siły do 25 sierpnia cofnęły się na wschód od Białegostoku i Brześcia. Jarosław Centek zauważa, że Niemcy odesłali potem internowanych do Rosji; według VLE 30 tysięcy z nich zasiliło miesiąc później armie Tuchaczewskiego nad Niemnem.16
Liczby różnią się w zależności od źródła. Mirosław Szumiło z IPN podaje 25 tysięcy zabitych żołnierzy sowieckich, 66 tysięcy jeńców i prawie 50 tysięcy, którzy schronili się w Prusach Wschodnich. Kalendarium Muzeum Historii Polski podaje około 25 tysięcy poległych lub ciężko rannych, 60 tysięcy jeńców i 45 tysięcy internowanych przez Niemców, podkreśla, że dokładne straty sowieckie nie są znane, a straty polskie szacuje na około 4,5 tysiąca zabitych, 22 tysiące rannych i 10 tysięcy zaginionych; VLE podaje te same liczby, przy czym 25 tysięcy liczy jako poległych. Beata Wolszczak z tego samego muzeum podaje 66 tysięcy jeńców oraz 231 zdobytych dział i 1023 ciężkie karabiny maszynowe.17
Zwycięstwo osłaniały mniejsze, ale nie mniej heroiczne boje. Pod Zadwórzem koło Lwowa 17 sierpnia zginęło 318 z około 330 polskich obrońców, którzy zatrzymali konnicę Budionnego. Ten bój nazwano polskimi Termopilami. W obronie Zamościa, jak odnotowuje Internet Encyclopedia of Ukraine, wyróżniła się po polskiej stronie ukraińska 6. Dywizja Strzelców Siczowych Marka Bezruczki. Armię Budionnego w decydujących dniach trzymano z dala od Warszawy, według Muzeum Historii Polski rozkazem Stalina, według VLE wskutek odmowy Lenina, który nie zgodził się jej przerzucić; pod koniec miesiąca została pobita pod Komarowem przez 1. Dywizję Jazdy pułkownika Juliusza Rómmla.18› Bitwa pod Zadwórzem, 1920
Cud nad Wisłą
Nazwę wymyślił przeciwnik Piłsudskiego. 14 sierpnia 1920 roku prawicowy publicysta Stanisław Stroński napisał w „Rzeczpospolitej” o „cudzie Wisły”, nawiązując do „cudu nad Marną”, który w 1914 roku ocalił Paryż. Ponieważ kontrofensywę wiązano z 15 sierpnia, świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, określenie sugerowało interwencję sił nadprzyrodzonych. Stało to w sprzeczności z ujęciem piłsudczyków, którzy zwycięstwo przypisywali męstwu żołnierzy i geniuszowi wodza. Religijne odczytanie przetrwało do dziś: Kamila Baraniecka-Olszewska pokazuje, jak coroczne uroczystości w Ossowie wciąż przedstawiają zwycięstwo jako owoc modlitwy i wstawiennictwa Matki Bożej.19
Wrażenie robiło to także na cudzoziemcach. Major Charles de Gaulle z francuskiej misji wojskowej zapisał w dzienniku wydanym w 1920 roku: „Nasi Polacy jak gdyby przypięli skrzydła”, a brytyjski dyplomata lord D'Abernon, członek misji międzysojuszniczej, zatytułował swoją książkę o bitwie Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata. Pisał, że nowożytna historia cywilizacji zna niewiele wydarzeń ważniejszych od Bitwy Warszawskiej.20
Dziedzictwo i pamięć
Zwycięstwo ocaliło niepodległość, odzyskaną zaledwie dwa lata wcześniej, a według VLE zmusiło bolszewików do odłożenia planów rewolucji światowej aż do 1939 roku. Wojnę ostatecznie rozstrzygnęła bitwa nad Niemnem pod koniec września. Rozejm wszedł w życie 18 października, a traktat ryski z 18 marca 1921 roku wyznaczył granicę, która przetrwała do sowieckiej agresji 17 września 1939 roku. Historycy sowieccy widzieli to inaczej: Wielka Encyklopedia Radziecka, wyliczając błędy sowieckiego dowództwa, twierdziła, że klęska pod Warszawą nie oznaczała przegranej wojny, bo Polska wkrótce przyjęła pokój na warunkach mniej korzystnych niż te, które Moskwa proponowała przed wojną. Centek zauważa natomiast, że polska delegacja w Rydze mogła żądać granicy znacznie dalej na wschodzie, ale nie chciała włączać zbyt wielu ziem, na których Polacy byliby mniejszością.21› Bitwy, które dały Polsce niepodległość
Twórców zwycięstwa spotkały różne losy. Rozwadowski w maju 1926 roku stanął po stronie rządu przeciw zamachowi Piłsudskiego, był ponad rok więziony bez postawienia zarzutów i zmarł w 1928 roku. Nie wiadomo nawet, gdzie spoczywają jego szczątki. Uchwała Senatu z 2019 roku na stulecie bitwy wymienia go obok Piłsudskiego, Hallera i Witosa wśród tych, którzy w 1920 roku stanęli zjednoczeni do boju. Rocznica bitwy, 15 sierpnia, została w 1923 roku świętem Wojska Polskiego. W 1947 roku komuniści przenieśli je na 12 października, rocznicę bitwy pod Lenino, a ustawa z 30 lipca 1992 roku znów ustanowiła 15 sierpnia Świętem Wojska Polskiego.22







